Przeniesienie literatury fantasy na ekran jest niezwykle trudne, jednak konkretny serial wyprodukowany wspólnie przez HBO i BBC radzi sobie znacznie lepiej, niż sugeruje 83% oceny w serwisie Rotten Tomatoes. Zawsze znajdą się czytelnicy fantasy, którzy będą chcieli zobaczyć, jak ich ulubione powieści ożywiają się, ale jeśli powstały film lub serial nie będzie honorował ukochanego materiału źródłowego, będzie to faktycznie skazane na porażkę.
Ten scenariusz miał miejsce w przypadku filmu „Złoty kompas” z 2007 roku. Wyreżyserowany przez Chrisa Weitza, z udziałem Nicole Kidman, film stanowi adaptację „Zorzy polarnej*”, otwierającej tom trylogii „Jego mroczne materie” Philipa Pullmana. Film natychmiast spotkał się z ogniem ze strony grup religijnych, takich jak Liga Katolicka, które nawoływały do bojkotu ze względu na postrzeganie filmu o tematyce antyreligijnej. Jednocześnie wielu fanów książek odniosło wrażenie, że adaptacja osłabiła religijną krytykę Pullmana, co ostatecznie zaszkodziło filmowi. W rezultacie film osiągnął słabsze wyniki kasowe, a planowana trylogia została odwołana.
Dwanaście lat po niepowodzeniu filmu na ekrany kin wkroczył serial BBC/HBO „His Dark Materials”, który odniósł sukces tam, gdzie film nie spełnił oczekiwań. W telewizyjnej adaptacji udało się objąć wszystkie trzy powieści Pullmana na przestrzeni trzech sezonów, tworząc kompletną i satysfakcjonującą narrację, którą czytelnicy uwielbiali. Niemniej jednak krytyczny odbiór pozostał znacznie chłodniejszy.
Ocena Rotten Tomatoes za „Jego ciemne materiały” wydaje się niesprawiedliwa

Z oceną 83% na Rotten Tomatoes, *His Dark Materials* nie jest klapą. Mimo to dziwne jest, że jego wynik ustępuje *Pierścieniom mocy*, *Kołu czasu* i *Grze o tron*.
Chociaż gusta artystyczne są różne, większość entuzjastów fantasy zgodzi się, że „His Dark Materials” wyróżnia się jako najbardziej udana adaptacja spośród wymienionej serii. Prawdopodobnie pozostaje wierniejsza książkom Pullmana niż „Pierścienie mocy” czy „Koło czasu” i dostarcza satysfakcjonującego zakończenia – czegoś, czego „Gra o tron” słynnie nie udało się osiągnąć, zapewniając jeden z najbardziej krytykowanych finałów w telewizji fantasy.
Różnica tak naprawdę sprowadza się do skali i prestiżu. Nie każdy recenzent *His Dark Materials* koniecznie czytał trylogię Pullmana ani nawet identyfikuje się jako fan fantasy. W porównaniu z wysokobudżetowymi spektaklami z innych seriali, „His Dark Materials” charakteryzuje się bardziej powściągliwym i wyrafinowanym podejściem do swoich magicznych elementów, co niektórzy krytycy uznali za wadę. Niemniej jednak serial zasługuje na większe uznanie, a oddana publiczność docenia jego wyjątkowe zalety, a to ostatecznie się liczy.
Jego Mroczne materiały* triumfują tam, gdzie zawodzą liczne adaptacje fantasy

Twórcy filmowi często odczuwają potrzebę pakowania adaptacji fantasy w potężne kinowe widowiska. Jednak ograniczony czas trwania filmu fabularnego nieuchronnie powoduje zanik znacznej części konstrukcji świata, subtelności i skomplikowanych szczegółów materiału źródłowego. Widzowie często czują się wyczerpani takimi filmami, które mają tendencję do łączenia scen akcji intensywnie korzystających z CGI, nie dając widzom niezbędnego wytchnienia na osiedlenie się w ukochanych fikcyjnych krajobrazach.
Z drugiej strony, telewizyjna adaptacja *His Dark Materials* zyskała na tym, że miała siedem lub osiem odcinków w sezonie, aby rozwinąć narrację. Format ten zapewniał wystarczająco dużo miejsca zarówno dla sekwencji fantasy o wysokich stawkach, jak i spokojniejszych momentów o emocjonalnej głębi. Dzięki temu medium seria nie była zmuszona do pośpiechu lub pomijania znacznych fragmentów książek Philipa Pullmana w taki sposób, jak zrobił to „Złoty Kompas”, co skutkowało znacznie wierniejszym tłumaczeniem materiału źródłowego.
Rozważmy przykład *Harry'ego Pottera*. Chociaż seria filmów odniosła ogromny sukces, żaden fan nie może uniknąć ubolewania nad usunięciem ukochanych historii i postaci z książek. Jednak nadchodząca seria o Harrym Potterze w HBO będzie adaptacją każdej powieści przez cały sezon, odzwierciedlając podejście przyjęte w przypadku „Jego Mrocznych Materii”. Struktura ta reprezentuje zwycięską strategię i służy jako idealny model prawidłowego wykonania adaptacji fantasy.