We wcześniejszych filmach DéficitandChicuarotes Gael García Bernal poruszał temat rozwarstwienia klasowego, dysproporcji gospodarczych i współczesnych problemów społecznych Meksyku z pewnym siebie połączeniem tragedii i humoru. W jego najnowszym dziele reżyserskim, Hombre al agua, aktor, który stał się reżyserem, bada koncepcje poprzez narrację, która choć czasami się waha, ostatecznie dostarcza potężnego okrzyku bojowego i ostrego oskarżenia o to, jak zamożni żerują na biednych.
Hombre al aguatracks, którego premiera odbyła się w Ameryce Północnej na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto w 2026 r., opowiada historię Camilo (García Bernal), skromnego ratownika, który ratuje przed utonięciem meksykańskiego przedsiębiorcę Abela (Jorge Salinas). Niezmiernie wdzięczny Abel oferuje Camilo stanowisko w Meksyku, gdzie urodzony na Kubie mężczyzna szybko awansuje na stanowisko kierownicze w przedsiębiorstwie Abla produkującym foki.
W tym samym czasie Camilo poślubia córkę Abla Juanę (Esmeralda Pimentel) i powitają na świecie dziecko, osiedlając się w rozległej wiejskiej posiadłości. Jednak w pozornie idyllicznym życiu pojawiają się pęknięcia, gdy przyszła kochanka Abla, Silvina (Natalia Oreiro) i brazylijska aktorka Fabiana (Débora Nascimento) przybywają, aby zamieszkać w domu.
Hombre al Agua ilustruje, że nowobogaci nie mogą uciec od swoich skromnych korzeni

W pewnym momencie w Hombre al agua bohater stwierdza: „Jesteś tym, w co pozwalasz innym wierzyć, dopóki się nie przyłapią”. To pojedyncze zdanie zawiera w sobie wiele z tego, co García Bernal ma nadzieję przekazać w swoim filmie, który rozgrywa się w świecie wypełnionym po brzegi bezdusznymi, zaabsorbowanymi sobą jednostkami. Wygląda na to, że Camilo jest jedyną osobą w zespole, która ma odrobinę empatii, podczas gdy pozostali używają uprzejmości i udawanej życzliwości, aby dostać to, czego chcą.
Nie trzeba wiele uwagi, aby rozpoznać, co García Bernal mówi o uprzedmiotowieniu biednych przez bogatych. Camilo, mimo że ma dobrze płatną pracę, poślubia piękną dziedziczkę i mieszka w luksusowym domu, nigdy nie może zachwiać swoimi skromnymi początkami. Abel, Juana i wiele innych osób nadal traktują go jak biednego kubańskiego ratownika, którego można wykorzystać i na którym można polegać. Bez względu na to, jak bardzo Camilo stara się odgrywać rolę bogatego dyrektora, istnieje pewne, tragiczne poczucie, że zawsze będzie postrzegany jako gorszy.
García Bernal trzyma w tajemnicy wewnętrzne doświadczenia swojego bohatera związane z takim złym traktowaniem. Camilo przez cały film sprawia wrażenie nieszczęśliwego i przygnębionego, ale wobec braku kogokolwiek, komu mógłby przekazać swoje uczucia, pozostaje emocjonalnie odległym głównym bohaterem, którego warto naśladować. Naturalna sympatia Garcíi Bernala jako aktora niesie ze sobą znaczną część ciężaru postaci, która wydaje się, być może z założenia, tak prosta i wymienna, jak to tylko możliwe. Większość ludzi to Camilos, a nie Abel i Juana. W związku z tym, zamiast czynić z niego postać wysoce specyficzną, García Bernal woli raczej czystą kartę bohatera, na którą widzowie mogą rzutować swoje doświadczenia związane z nierównością majątkową.
Hombre Al Agua wije się przez luźno ustrukturyzowaną historię

Z niewielką ilością fabuły, Hombre al agua porusza się dość bezcelowo przez swoją luźno ustrukturyzowaną historię. Nie ma tu konfliktu ani antagonisty, przynajmniej w tradycyjnym tego słowa znaczeniu, przez co znaczna część filmu przedstawia cicho narastającą frustrację Camilo, gdy jest on otoczony przez grupę jednostek pozbawionych szacunku dla innych. Jego rozmowy z Silviną, ciężarną kochanką Abla, wydają się prowadzić do pewnego rodzaju narracyjnego rozmachu lub iskry, ale García Bernal uważa, że ta relacja służy raczej jako czerwony śledź, a nie istotny element jego historii.
Więcej treści wynika z interakcji Camilo z jego żoną Juaną, ekspertką w tyczce, zdecydowaną nakręcić film o jej życiu. W tym celu wita w ich domu Fabianę, brazylijską aktorkę metodyczną, a Camilo wraz z małym dzieckiem odsyła do obskurnego pensjonatu. Podobnie jak Silvina, Fabiana sprawia wrażenie, jakby chciała wrzucić bieg historii ze względu na jej potencjalnie destabilizującą obecność w domu, ale podobnie wydaje się niedopracowana jako element szerszej narracji.
Na szczęście związek Juany i Camilo okazuje się bardziej fascynujący, zwłaszcza że nacisk tej pierwszej na stworzenie prawdziwej kinowej adaptacji jej życia w humorystyczny sposób zaprzecza jej zapewnieniu, że film nie będzie oczerniał Camilo. Bez większego wglądu w jego wewnętrzne funkcjonowanie trudno jest w pełni zanurzyć się w bojowych kłopotach Camilo i wczuć się w jego trudną sytuację. Chociaż kontrast między zdumiewająco nieświadomą egocentrycznością Juany a wiecznie oszołomioną postawą Camilo wywołuje lekki, spójny chichot.
Gael García Bernal oferuje lekcję, którą wszyscy powinni usłyszeć

Podczas gdy narracja początkowo przeplata się z romantycznymi splotami Camilo i słabo naszkicowanym wątkiem pobocznym dotyczącym strajku robotników w magazynie Abla, „Hombre al agua” odnajduje swój rytm w ostatnim akcie, pozwalając, aby jego tematyczna waga wybrzmiała. Przez większość czasu García Bernal śledzi postać próbującą przekroczyć swoje dawne ja, jednak reżyser ostatecznie rozszerza to skupienie, aby poddać krytyce niezliczone osobowości, jakie jednostki przybierają, aby wspiąć się po drabinie społecznej.
Reżyser nie waha się przed przedstawieniem klasy wyższej jako zimnych strażników podzielonego społeczeństwa. Nawet ci, którzy opowiadają się za sprawami moralnymi, często ukrywają ukryte motywy i okazują hojność, zamiast ją autentycznie praktykować. Chociaż sekwencja zamykająca mogła być mocniejsza i miała bardziej niestabilną emocjonalnie przewagę, nadal utrzymuje się w mocnej, trwałej nucie, która utrzymuje się daleko poza napisami końcowymi. García Bernal konstruuje nie tylko film, ale wołanie wzywające widzów do ucieczki z klatek stworzonych przez zamożnych – i przez nich samych – i do kontynuowania życia opartego na autentycznych wartościach i satysfakcji.
Choć w „Hombre al agua” brakuje szorstkiego, niezachwianego charakteru, jaki można było znaleźć we wcześniejszych dziełach reżyserskich Garcíi Bernala, uznany meksykański aktor i reżyser w swoim trzecim filmie fabularnym podejmuje godną próbę odmiennego podejścia. Choć film sprawia wrażenie zawiłego, nadmiernie rozproszonego i zawiedzionego kilkoma słabymi wstępami, ostatecznie błyszczy jako dzieło sztuki, które skuteczniej funkcjonuje jako niezbędna lekcja niż czysta rozrywka.
Hombre al agua* został zaprezentowany na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto w 2026 roku.