Nowe filmy Opublikowano 16 września 2026, 9:37

Zły porucznik: Tokyo Review – przesiąknięty neonami thriller kryminalny nie wykorzystuje swojego potencjału

Pomimo wielkiego potencjału, kontynuacja sagi o Złym Poruczniku Takaskiego Miike okazuje się nadmiernie zagmatwana i działa przeciwko sobie.

Ewa Wieczorek

Autor: Ewa Wieczorek

Opublikowano w: Open TV

Detektyw Yabuki badający zakrwawiony pokój w Bad Lieutenant Tokyo

W pierwszych pięciu minutach filmu Bad Lieutenant: Tokyo, którego premiera odbyła się na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto w 2026 r., detektyw Yabuki (w tej roli „zły” policjant) Shuna Oguriego podwozi swoje dzieci do szkoły. Żegna się i od razu angażuje się we własne zajęcia: branie narkotyków. Wyciąga je, kładzie trochę proszku na dłoń i wciąga. Yabuki spogląda w górę i widzi swoje dzieci wraz z przyjaciółmi, patrzące w okno samochodu i obserwujące go, gdy to robi. Następnie film nagle ukazuje mężczyznę z tatuażami pokrywającymi większą część pleców, leżącego w łóżku twarzą do dołu i pozbawionego tylnej części głowy. Żadne z tych wydarzeń nie jest rozgrywane dla śmiechu;Bad Lieutenant: Tokyo jest poważny w przedstawianiu tych postaci i opowiadaniu historii.

Reżyseria: Takashi Miike, Bad Lieutenant: Tokyo śledzi losy wspomnianego detektywa, który otrzymuje zadanie rozwiązania brutalnego morderstwa wytatuowanego mężczyzny. Coraz więcej ciał zaczyna się pojawiać, a zabójca zamienia ich ciała w okrągłe klopsiki. Film ukazuje także relację Yabukiego z amerykańską agentką FBI (Lily James). Nie tylko musi rozprawić się z zabójcą klopsików, ale agent rekrutuje go także do pomocy w odnalezieniu córki ważnego członka Kongresu w Stanach Zjednoczonych.

Zły porucznik: W Tokio dzieje się za dużo

Jeśli wydaje się, że to dużo, jak na historię jednego filmu, to dlatego, że tak jest. Film zaczyna się stosunkowo prosto, od jednego zabójcy w połączeniu z osobistymi problemami Yabuki i kłopotami finansowymi. Jednak później najnowszy wpis w serii Bad Lieutenant staje się niesamowicie zawiły, a różne historie dzieją się jednocześnie.

Jeśli chodzi o fabułę, wątek morderstwa jest o wiele bardziej interesujący niż zaginiona kobieta, zwłaszcza na początku. Dzieje się tak głównie dlatego, że córce kongresmana poświęca się niewiele czasu w porównaniu ze śledztwem w sprawie morderstwa. Uwaga poświęcana tej fabule rośnie w miarę upływu czasu, ale wciąż wydaje się, że jest to za mało i za późno. Trzeba przyznać, że podjęto próbę połączenia dwóch głównych wątków. Jednak bez wchodzenia w szczegóły, związek filmu między zaginioną młodą kobietą a morderstwami wydaje się przesadny i niezwykle wygodny.

Lily James żałośnie źle obsadzona w Złym poruczniku: Tokio

Lily James zrobiła w ciągu ostatnich piętnastu lat niesamowitą karierę, począwszy od regularnej roli w kultowym brytyjskim serialu telewizyjnym Downton Abbey, po występy w filmach takich jak Kopciuszek i Baby Driver. Nie ma wątpliwości co do jej talentu, ale James niestety nie jest w stanie się nim pochwalić w Zły porucznik: Tokio.

Po prostu nie pasuje do postaci, którą ma grać. Agentka FBI to zatwardziała, na wpół skorumpowana kobieta, która jest oddana swojej pracy, ale jednocześnie chętnie nagina zasady podczas misji. To bardzo specyficzny typ charakteru i Jamesowi trudno jest dopasować tę energię. Jest więcej niż nieprzekonująca w tej roli, co bardzo negatywnie wpływa na wiarygodność całego filmu.

Zły porucznik: Tokio marnuje swój potencjał

Franczyza Bad Lieutenant jest franczyzą, która dojrzała do kontynuacji. Część wyreżyserowana przez Nicolasa Cage'a Bad Lieutenant: Port of Call New Orleans stała się kultowym klasykiem, a oryginał z 1992 roku z Harveyem Keitelem w roli głównej pozostaje filmem niezwykle niedocenianym. Dlatego też zapowiedziano tak wiele emocji, gdy ogłoszono kolejną odsłonę serii, tym razem rozgrywającą się w Tokio.

Wraz z ekscytacją pojawiają się jednak oczekiwania, a ten film im nie odpowiada. Jako szorstki kryminał utrzymany w tym samym duchu, co inne filmy, ale osadzony w zupełnie innej części świata, „Bad Lieutenant: Tokyo” miał ogromny potencjał. Tokio jest do tego szczególnie odpowiednim miastem, ze swoimi świecącymi neonami i obecnością Yakuzy. Ale pod tym względem film jest bardziej stylem niż treścią, z fajnym założeniem i imponującymi efektami wizualnymi, które równoważy płaska, zawiła historia. Jest autentycznie opowiedziana z powagą, zarówno pod względem tonu, jak i atmosfery, ale ostatecznie staje się zagmatwana do granic śmieszności.

Bad Lieutenant: Tokyo miał premierę na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto w 2026 roku.

Oficjalne źródła: Bad Lieutenant

Powiązane Artykuły

Google News
Streszczenie
Lubię to 0
Obserwuj 0
Słuchaj
Wątek 0
Mój Profil
Udostępnij

Streszczenie artykułu

Wygenerowane przez AI

Generowanie streszczenia...

Wątek dyskusji

0 komentarzy

Zaloguj się przez Google, aby skomentować

Szybko i bezpłatnie

Ładowanie komentarzy...

Zaloguj się

Wymagane jest konto, aby korzystać z tej funkcji

Kontynuuj z Google