Wyobraź sobie, że od zmierzchu do świtu lub prawie ciemno Przeniesiony z południowego zachodu Stanów Zjednoczonych na palące pustynie Indii, gdzie duet rodzeństwa wampirów o wielkiej mocy wyrusza na misję zemsty na gangu bezlitosnych rabusiów. Tak mniej więcej wygląda reżyser i współscenarzysta koktajli gatunkowych, który Samjad serwuje w HALF, brutalnej fuzji wampirzego horroru, chaosu sztuk walki i westernu curry. Mający swoją światową premierę na tegorocznym Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto, Half ma wszystkie składniki cudownie wytrąconego z równowagi filmu o północy, ale jego cienkie postacie i rozczarowująco słabo rozwinięta mitologia o wampirach sprawiają, że nie staje się szaleńczo zabawną mieszanką gatunków, jak czasami sugeruje, że będzie.
Half podąża za bliźniakami Ethanem (Ranjith Sajeev) i Ivy (Aiswarya Raj), dwoma wampirami półkrwi podróżującymi przez pustynię, aby podwieźć Ivy do nowej pracy. Ich podróż przybiera brutalny obrót, gdy grupa rabusiów atakuje i brutalnie traktuje tę parę, zostawiając ich na śmierć. Na nieszczęście dla napastników, Ethan i Ivy są w stanie szybko dojść do siebie po niszczycielskich obrażeniach. Po wyzdrowieniu za pomocą mocy słońca rodzeństwo wyrusza na poszukiwanie odpowiedzialnych osób i pozostawia za sobą krwawy ślad.
Połowa marnuje mało czasu, pokazując swoją brutalną stronę
Połowa ujawnia swoją dzikość wcześnie, po wprowadzeniu groźnych antagonistów. Przerażający najeźdźcy rozpętali piekło na niewinnej rodzinie, mordując jej członków jeden po drugim i zabierając im wszystko, co się dało. To wyjątkowo paskudny sposób na spotkanie złoczyńców filmu, ale służy ważnemu celowi: Samjad czyni tych przestępców tak całkowicie podłymi, że nie można się doczekać, aż staną przed sądem.
Od tego momentu nie hamuje brutalności. Choreograf walk Very Tri Yulisman (The Raid 2) i zespół imponujących wizażystek pomagają w wielu krwawych, makabrycznych scenach walki, w których Ethan i Ivy ani razu nie są w stanie zadać ciosów (ani ukąszeń). Walki nie są niczym przełomowym, biorąc pod uwagę wyrafinowanie akcji w dzisiejszych filmach, ale wzmożona przemoc ma papkowaty styl, co stanowi jedną z niewielu zalet Halfa.
Wampiry połowy to największa stracona szansa
Istnieje pewna ironia w uczynieniu dwóch wampirów głównymi bohaterami, a następnie zapewnieniu widzom niezwykle małego powodu, aby przejmowali się tym, co dla nich oznacza bycie wampirami. Ich nadprzyrodzone zdolności pozwalają im przetrwać obrażenia, które mogłyby zabić zwykłego człowieka, i posiadają znaczną siłę fizyczną, ale film w dużej mierze pozostawia otaczającą ich mitologię niezbadaną.
Oprócz sporadycznych przebłysków ich wydłużonych kłów, w Ethanie i Ivy zaskakująco niewiele rzeczy sprawia, że czują się jak tradycyjne wampiry. Nie wydają się szczególnie zainteresowani krwią, a film nie poświęca dużo czasu na ustalenie, skąd biorą się ich moce i jakie mają ograniczenia. Ich zdolność leczenia poza bezpośrednim światłem słonecznym jest przydatna w akcji, ale ich wampiryzm często wydaje się bardziej wygodną supermocą niż znaczącą częścią ich tożsamości.
Jest to szczególnie frustrujące, biorąc pod uwagę, że podstawowa koncepcja była obiecująca. Integrując mitologię wampirów z indyjskim pustynnym krajobrazem, film mógł stworzyć naprawdę wyjątkową niszę. Zamiast tego *Half* opiera się na swoich nadprzyrodzonych bytach przede wszystkim jako na prawie niezniszczalnych figurkach.
Połowa cierpi na problemy z bohaterem
Główną ofiarą słabego scenariusza *Half* jest dynamika między Ethanem i Ivy. Rodzeństwo spędza większość czasu na prowadzeniu krótkich, rzadkich dialogów lub w pośpiechu od jednej brutalnej konfrontacji do drugiej. Ich chemia na ekranie praktycznie nie istnieje, przez co ich indywidualne osobowości są frustrująco niezdefiniowane. Retrospekcje przedstawiające ich dzieciństwo i więź z matką nie zapewniają żadnej znaczącej głębi ich charakterystyce.
Half* osiąga szczyt, gdy opiera się na swoich grindhouse'owych i eksploatacyjnych korzeniach, ale znacznie słabnie, gdy próbuje wznieść się w coś poważniejszego.
W rezultacie narracja o zemście nie wywiera niezbędnego wpływu emocjonalnego. Choć łatwo jest gardzić antagonistami za ich ohydne czyny, nawiązanie głębokiej więzi z indywidualną historią Ethana i Ivy okazuje się znacznie trudniejsze. Widzowie znacznie bardziej kibicują złoczyńcom, aby zmierzyli się z nadchodzącą karą, niż temu, aby bohaterowie odnieśli sukces w swojej misji.
To rozróżnienie jest kluczowe. *Połowa* błyszczy, gdy opiera się na korzeniach grindhouse'u i filmu eksploatacyjnego, ale słabnie, gdy próbuje sięgnąć po głębszą treść. Graficzna przemoc, jałowy krajobraz, fabuła zemsty i połączenie kina indyjskiego z zachodnimi tropami wampirów – wszystko to skutecznie się sprawdza. Jednak wysiłki mające na celu uczynienie z Ethana i Ivy dobrze przygotowanych przywódców kończą się niepowodzeniem, ponieważ zostali pozbawieni dialogu, doświadczenia i odrębnych osobowości wymaganych do podtrzymania tego rozwoju.
Niemniej jednak film ma wystarczające unikalne cechy, aby w nadchodzących latach zdobyć lojalną, kultową publiczność. Eklektyczna mieszanka sztuk walki, elementów wampirycznych, zachodniej estetyki i ekstremalnej brutalności odróżnia ją od standardowych ofert gatunkowych.
Half* zadebiutował na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto w 2026 roku.