Mimo że wiadomość, że radykalne zwolnienia dotkną prawie każdy oddział studiów Xbox, wyciekła na około tydzień przed wejściem w życie 6 lipca 2026 r., ich skutki nadal należą do najdotkliwszych w historii gier. Tysiące pracowników straciło pracę w ramach restrukturyzacji Microsoftu, zwolniono także kilka stowarzyszonych studiów, zmuszając je do niezależnego działania.
Podczas gdy niektóre studia zostały sprzedane, zamiast powrócić do statusu niezależnego, jeden z obiecujących zespołów deweloperskich, któremu udało się zachować swoją tożsamość, właśnie doznał kolejnej poważnej porażki, pogarszając i tak już tragiczny ciąg wydarzeń.

Po uzyskaniu niezależności i konieczności finansowania własnej działalności Double Fine ujawniła dziś w Bluesky, że musi zwolnić 23 pracowników, aby przetrwać jako samodzielna firma. Przy około 90 pracownikach przed ogłoszeniem oznacza to utratę ponad jednej czwartej pierwotnej siły roboczej.
—Double Fine (@doublefine.com)2026-07-28T19:01:18.106Z
W przeciwieństwie do szerszych i bardziej oderwanych inicjatyw restrukturyzacyjnych Microsoftu, programiści Double Fine podkreślili, że decyzja ta była niezwykle trudna ze względu na niewielki rozmiar studia. Podkreślili, że każda osoba dotknięta cięciami wniosła istotny wkład, który znacząco ukształtował jakość poprzednich tytułów studia.
Choć Double Fine nie jest jedynym studiem, które doświadczyło znacznych redukcji personelu w związku z masowymi zwolnieniami Microsoftu, fakt, że zostało ono zmuszone do redukcji etatów, stanowi szczególnie ponury wniosek z tej narracji. Sytuacja ta osłabia początkowy optymizm związany z pomyślnym przejściem Double Fine na niezależność, co wcześniej wydawało się lepszym rozwiązaniem niż całkowite zamknięcie.

W ciągu ostatnich 26 lat studio stworzyło długą listę ukochanych tytułów, w tym kooperacyjny hit *Costume Quest*, grę RPG *Grim Fandango* i niezmiennie kultową serię *Psychonauts*. Biorąc pod uwagę historię konsekwentnego zapewniania wyjątkowych wrażeń z gier od chwili ich założenia, niedawne zwolnienia są szczególnie bolesne do zaakceptowania.
Mówiąc jaśniej, pozostały zespół programistów wydaje się na razie bezpieczny. Jest nadzieja, że dzięki zmniejszonemu zatrudnieniu albo utrzymają działalność jako niezależny podmiot, albo ostatecznie podpiszą umowę z większym wydawcą. Biorąc pod uwagę zmienność, jaka obecnie panuje w branży gier, nawet poza ekosystemem Xbox, jedyną opcją jest życzyć wszystkiego najlepszego wszystkim stronom zaangażowanym w ten proces.