Gra o Tron pozostaje jednym z najbardziej docenionych przez krytyków projektów fantasy, jakie kiedykolwiek wyprodukowano, a szczególnie decydujący moment w całej serii miał miejsce dziesięć lat temu, w 2016 roku. Mimo że finał był zaskakujący, serial nadal pozostaje jedną z najbardziej odważnych i fascynujących narracji fantasy, jakie kiedykolwiek widziano na ekranie.
Zawierające wyjątkowo głębokie i różnorodne postacie, przeplatające się wątki obejmujące różne krainy i wątki osobiste oraz pieczołowicie stworzony świat, który łączy realizm z fantastyką, dziedzictwo Gry o Tron pozostaje jedną z najlepszych opowieści, jakie kiedykolwiek opowiadano, wykraczając poza gatunek fantasy w szerszą narrację.
Wśród najbardziej legendarnych sekwencji walki w serialu, jeden odcinek zawiera w sobie każdy element – łącząc szczyt mocnych stron serialu – i kondensuje go w fascynujący odcinek, który w dużym stopniu rozwiązuje wiele zaległych wątków fabularnych. Mamy tu oczywiście na myśli Bitwę drani, która pojawia się w sezonie 6, odcinku 9.
Bitwa drani jest niemal bezbłędnym odcinkiem Gry o tron.

Ta część, której premiera miała miejsce 10 czerwca 2016 r., stała się od tego czasu jedną z najwyżej ocenianych pozycji w całej serii, stanowiąc doskonały początek tego, co wielu uważa za najbardziej wciągający finał sezonu serialu. Chociaż serial wcześniej odbiegał od materiału źródłowego, sezon szósty w końcu dostarczył zakończenie kilku kluczowych wątków fabularnych.
Kiedy Jon Snow wrócił do Winterfell, twierdza, w której się wychował, znajdowała się obecnie pod kontrolą Ramsaya Boltona, okrutnego i obojętnego tyrana, który przez lata zadał Starkom i ich sojusznikom. Napięcia były nieuniknione, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że Ramsay pojmał kolejnego dziedzica Starków, a jego brutalne złe traktowanie Sansy Stark i Theona Greyjoya stało się publicznie znane, co wzmogło dążenie do wyeliminowania go i odzyskania zamku.
Napięcia te osiągają kulminację w tym odcinku, w którym dwóch Bękartów potwierdza swoje uzasadnione roszczenia i konfrontuje się ze sobą w walce. Zaręczyny rozpoczynają się od tego, że Ramsay drwi z Jona i kpiąco pozwala młodszemu bratu Jona, Rickonowi, podbiec do niego, gdy jest częściowo unieruchomiony. Gdy Rickon ucieka, Ramsay gubi strzały, ostatecznie zabijając chłopca i rozpoczynając bitwę w szokująco brutalny sposób.
Następnie Jon i jego siły — koalicja północnej szlachty, dzicy zza Muru, a nawet olbrzym dla dodatkowego efektu — atakują potężną armię Ramsaya. Jednak zostają okrążeni i przygwożdżeni zaciskającym się pierścieniem, gdy żołnierze Boltona używają włóczni i tarcz, aby zapędzić ich w pułapkę.
Kiedy wkraczają Rycerze Doliny, odwracają pozornie beznadziejną walkę, a Sansa zadaje Ramsayowi śmiertelny cios, zapewniając jedno z najbardziej satysfakcjonujących wniosków dla dowolnej postaci w całej serii. Ogólnie rzecz biorąc, moment jest genialny: realistyczne starcie, które budzi szereg uczuć, zanim zakończy się zdecydowanym triumfem bohaterów historii.
Sekwencje bitew fantasy są trudne do udoskonalenia

Chociaż fantasy oferuje głęboki i różnorodny plac zabaw, przedstawia także godne uwagi przeszkody. Tworzenie bitew na wielką skalę jest zarówno oczekiwaniem publiczności, jak i złożonym przedsięwzięciem. Zapełnienie walki niezliczoną liczbą nadprzyrodzonych istot może być ekscytujące, ale często osłabia czynnik ludzki, przez co widzom trudniej jest stworzyć więź emocjonalną.
Jednocześnie konflikt musi służyć jasnemu celowi i wiązać się ze znaczącą stawką; nie powinno to sprawiać wrażenia, że bohaterowie bezkrytycznie unicestwiają wroga, co zamieniłoby go w potwory. Ta szczególna scena doskonale zharmonizowała wszystkie składniki, jakich może wymagać fantastyczne starcie, pojawiając się wystarczająco późno w narracji, aby mieć prawdziwą wagę i rezonans emocjonalny.
Nagrodą była głowa Winterfell i Ramsaya; ceną było życie najmłodszego chłopca Starków i śmierć wielu poległych towarzyszy. Ostatecznie Jon Snow zwyciężył, a opowieść przygotowała grunt pod to, co nastąpi później. Szkoda tylko, że w tym momencie Gra o Tron ostatecznie upadnie.