Na twórczość Stephena Kinga największy wpływ wywarła twórczość H.P. Lovecraft pozostaje tak znaczący kulturowo, że po dziesięcioleciach otrzymuje trzecią obróbkę kinową. Znany autor horrorów często uznawał Lovecrafta za główne źródło inspiracji, dlatego nie jest zaskoczeniem, że elementy kosmicznego strachu przenikają wiele jego narracji.
Chociaż większość powieści Stephena Kinga nie jest ściśle związana z gatunkiem kosmicznego horroru, pisarz chętnie włącza w swoje dzieła enigmatyczne siły nadprzyrodzone, które przywołują klasyczny Lovecraftowski „strach przed nieznanym”. Jedna z jego najsłynniejszych opowieści podnosi tę koncepcję, dobitnie przypominając widzom o banalności ludzkości na tle nieskończonego wszechświata.
Ta specyficzna nowela Stephena Kinga była już dwukrotnie wyświetlana na ekranie. Pierwsza adaptacja filmowa, wydana w 2007 roku, nadal cieszy się statusem kultowej. Z kolei wersja serialu telewizyjnego z 2017 roku w dużej mierze odeszła w zapomnienie. Teraz, dziesięć lat później, trwa produkcja drugiego filmu fabularnego opartego na tym samym materiale źródłowym, a stanowisko reżysera niespodziewanie obejmuje Mike Flanagan.
Mike Flanagan wyreżyseruje trzecią ekranizację „Mgły” Stephena Kinga

Warner Bros. Pictures ujawniło, że Mike Flanagan formalnie zgodził się napisać i wyreżyserować nową adaptację filmową „Mgła” Stephena Kinga. To trzecia kinowa wersja noweli i piąta pozycja na liście projektów Flanagana dotyczących Kinga.
Biorąc pod uwagę, że film Franka Darabonta z 2007 roku był znakomitą adaptacją oryginalnej opowieści o Kingu, wielu obserwatorów miało już wątpliwości, czy inna wersja jest uzasadniona.
Flanagan rozwiał te wątpliwości, stwierdzając w Bluesky, że nie planuje odtwarzać wersji Darabonta. Zachwycając się filmem, dąży do przedstawienia zupełnie świeżej interpretacji materiału źródłowego, zauważając, że „różnice zaczynają się od strony 1.
„Mgła” Darabonta nadal jest uważana za kultową i często wymienianą wśród najlepszych adaptacji Stephena Kinga, głównie ze względu na odważne zakończenie. Zamiast konwencjonalnego horroru, w którym ludzie triumfują nad nadprzyrodzonym zagrożeniem, film kończy się mrożącą krew w żyłach mieszanką strachu i beznadziei.
Poczucie beznadziejności, jakie wywołuje w widzach, stawia go jako wyjątkowy film Lovecrafta. Chociaż Flanagan mógłby zastosować inne pomysłowe metody, aby przekazać podobny kosmiczny strach, stwierdził, że jego podejście – „do historii, przez historię i poza nią” – jest całkowicie odmienne (poprzez Murphy's Multiverse).
Mgła stanowi dla Flanagana idealną platformę startową do zmierzenia się z dodatkowymi opowieściami Lovecrafta.

Niektórzy krytycy twierdzą, że Mgła nie kwalifikuje się jako prawdziwa opowieść Lovecrafta, ponieważ nie ukazuje otwarcie starożytnych kosmicznych bóstw i wyszukanych mitów zwykle łączonych z twórczością autora. Trudno jednak przeoczyć jego rolę jako głównego punktu wejścia do tego podgatunku, ponieważ posiada wszystkie cechy charakterystyczne: niezrozumiałe potwory i banalność człowieczeństwa w niepoznawalnym kosmosie.
W rezultacie, jeśli Mike Flanagan z sukcesem zaprezentuje fascynującą i świeżą interpretację Mgły Stephena Kinga, zademonstruje, że potrafi w przyszłości stworzyć wierną adaptację Lovecrafta. James Wan od dawna pracuje nad wersją Zewu Cthulhu, trwają także prace nad remake'iem Re-Animator.
Mike Flanagan należy do grona reżyserów próbujących przełożyć na ekran „strach przed nieznanym” Lovecrafta. Jednakże ze względu na napięty harmonogram produkcji prawdopodobnie upłynie trochę czasu, zanim zapewni sobie możliwość adaptacji powieści H.P. Narracje Lovecrafta.
Niemniej jednak, biorąc pod uwagę jego niezwykłe osiągnięcia w zakresie horrorowych adaptacji materiałów Stephena Kinga, trudno nie pozostać optymistą, że ostatecznie wyprodukuje film lub serial poświęcony Lovecraftowi.