Netflix służy jako platforma do transmisji strumieniowej dla znakomitego czterosezonowego serialu science-fiction, który stanowi przykład tego, jak adaptacje takie jak Neuromancer powinny traktować materiał źródłowy. W przyszłym roku planowana jest premiera wielu nowych tytułów science fiction, a wśród nich wejście Apple TV na arenę cyberpunkową – Neuromancer – jest jednym z najbardziej oczekiwanych.
Na długo przed tym, jak Apple TV zapewniła sobie prawa do przeniesienia „Neuromancera” Williama Gibsona na mały ekran, przełomowa powieść cyberpunkowa była powszechnie uznawana za „niemożliwą do sfilmowania”. Jednak wraz z przełomowymi osiągnięciami współczesnego CGI i wzrostem budżetów na produkcję telewizyjną wierna adaptacja wreszcie wydaje się w zasięgu ręki. Nawet zwiastun sugeruje, że Neuromancer z Apple TV wygląda bardzo obiecująco.
Choć dopiero przyszłość pokaże jakość nadchodzącego serialu science fiction Apple TV, Netflix stworzył już wzorową adaptację wielu klasycznych opowieści cyberpunkowych. Antologia Miłość, śmierć i roboty czerpie inspirację z szeregu literackich dzieł cyberpunkowych, oferując wciągające narracje eksplorujące takie tematy, jak transhumanizm i dominacja korporacji.
Miłość, śmierć i roboty umiejętnie przekształcają wiele klasycznych opowieści cyberpunkowych

Ponieważ Miłość, Śmierć i Roboty to seria antologiczna, na przestrzeni całego cyklu obejmuje ona szeroką gamę podgatunków science fiction. Niektóre części rozgrywają się jak pełnowymiarowe opery kosmiczne, podczas gdy inne zagłębiają się w abstrakcyjne koncepcje bez ustalonej ścieżki narracyjnej i uporządkowanego rozwiązania. Warto zauważyć, że kilka odcinków również czerpie bezpośrednio z istniejących wcześniej cyberpunkowych opowieści.
Weźmy na przykład „Sonnie’s Edge” – rozdział otwierający tom 1, będący adaptacją opowiadania brytyjskiego autora Petera F.Hamiltona pod tym samym tytułem, pierwotnie opublikowanego w zbiorze *ASecondChanceatEden*. Opinie są rozbieżne: niektórzy widzowie uznają „Sonnie’s Edge” za przesadnie chwalony, inni uznają go za jeden z wyróżniających się elementów serialu Netfliksa.
Niezależnie od stanowiska, jakie przyjmie się w przypadku „Sonnie’s Edge”, odcinek ten niewątpliwie przoduje w przekształcaniu klasycznych motywów cyberpunkowych w celu zbadania traumy, autonomii cielesnej i walki o przetrwanie. W podobnym duchu „GoodHunting” z tomu 1 porusza porównywalne tematy, przechodząc z estetyki jedwabiu na ramy cyberpunku.
„ZimaBlue” z Volume1 oferuje kolejny uderzający wpis, badający granice cybernetycznego wzmocnienia i postępu sztucznej inteligencji z perspektywy artystycznej. Ponadto odcinki „Swarm” i „SpiderRose” stanowią adaptację historii zaczerpniętych z książki *SchismatrixPlus* Bruce’aSterlinga, dzieła powszechnie uznawanego za przełomową powieść cyberpunkową.
Obydwa odcinki znakomicie przenoszą na ekran transhumanistyczne wątki z opowiadań Bruse’a Sterlinga.
Ponieważ Miłość, śmierć i roboty to niezwykły serial science-fiction, który w kilku odcinkach autentycznie oddaje istotę cyberpunku, pozycjonując go jako idealny punkt odniesienia dla nadchodzących cyberpunkowych przedsięwzięć, takich jak Neuromancer i Blade Runner 2099.
Love, Death & Robots miało jedną nieuczciwą przewagę nad Neuromancerem z Apple TV.

Podgatunek cyberpunk jest często definiowany przez przedstawienie szorstkich, futurystycznych krajobrazów miejskich i cybernetycznie ulepszonych ludzi żyjących „nisko” w świecie „zaawansowanych technologii”. W przypadku akcji na żywo protezy aktorów lub ulepszenia CGI często mogą wyglądać rozpraszająco sztucznie, chyba że studio jest skłonne przeznaczyć dużo pieniędzy na adaptację.
Z drugiej strony seriale animowane, takie jak *Love, Death & Robots* i *Ghost in the Shell* ze znacznie większą łatwością poruszają się po obrazie hybryd człowieka i maszyny, unikając pułapek niesamowitej doliny. Doskonałym przykładem jest „Zima Blue”, w którym minimalistyczna estetyka 2D służy jako wizualne odzwierciedlenie dążenia Zimy do absolutnej przejrzystości i prawdy.
Animowane medium zapewnia także większą swobodę w zagłębianiu się w abstrakcyjne pojęcia, ponieważ twórcy uwalniają się od fizycznych ograniczeń nieodłącznie związanych z produkcją aktorską. W związku z tym, począwszy od nieosiągalnych technologii po konceptualne „cyberprzestrzenie” przedstawione w pracach takich jak *Neuromancer*, takie pomysły można renderować przy znacznie mniejszych trudnościach w animacji.
Premiera Neuromancer w Apple TV już 22 stycznia 2027 r.
Ta dynamika prawdopodobnie wyjaśnia, dlaczego „Blade Runner” ma już animowany spin-off „Blade Runner: Black Lotus*” i podsyca częsty argument, że „Neuromancer” również odniósłby korzyści z adaptacji anime.
Niemniej jednak początkowy zwiastun gry *Neuromancer* z Apple TV przedstawia fascynującą perspektywę. Dobre osiągnięcia platformy w zakresie adaptacji science fiction jeszcze bardziej wzmacniają optymizm w związku z nadchodzącą serią cyberpunkową. Ponadto, ponieważ William Gibson brał bezpośredni udział w opracowywaniu projektu, istnieje realna możliwość, że serial dorówna jakością wyjątkowym odcinekom z serialu „Miłość, śmierć i roboty” serwisu Netflix.