Telewizja strumieniowa Opublikowano 3 września 2026 o 16:45

Netflix właśnie udowodnił, że Wiedźmin nigdy nie był serialem Geralta

Katarzyna Nowak

Autor: Katarzyna Nowak

Opublikowano w: Open TV

Liam Hemsworth jako Geralt i Laurence Fishburne jako Regis za nim w 4. sezonie Wiedźmina

Na czele serialu „Wiedźmin” Netflixa występuje tytułowy łowca potworów Geralt z Rivii – grany najpierw przez Henry’ego Cavilla, a później przez Liama ​​Hemswortha – ale ostatnie wydarzenia pokazują, że serial nigdy tak naprawdę nie skupiał się na Geralcie. Netflix konsekwentnie wprowadza na rynek niektóre z najbardziej uznanych programów telewizyjnych, szczególnie ze świata fantasy, gdzie platforma cieszy się dużą oglądalnością i uznaniem. Wśród swojej flagowej oferty fantasy, Wiedźmin wyróżnia się jako wielki hit i obecnie przygotowuje się do piątego i ostatniego sezonu.

„Wiedźmin”, będący adaptacją powieści Andrzeja Sapkowskiego pod tym samym tytułem, miał swoją premierę w serwisie Netflix w 2019 r. i spotkał się z powszechnymi pochwałami, jednak w drugim sezonie jego jakość znacznie spadła. Mimo że w sezonie 2. serial miał zauważalne niedociągnięcia, w sezonach 3. i 4. serial poczynił postępy i pozostaje jednym z najchętniej oglądanych seriali w serwisie Netflix, głównie dzięki dobrym występom jego głównego zespołu. Sezon 4 był godny uwagi ze względu na pierwsze pojawienie się Liama ​​Hemswortha w roli Geralta, a także ujawnił istotne spostrzeżenia na temat serialu.

Chociaż tytuł serii nawiązuje do Geralta z Rivii, a jego wizerunek dominuje na plakatach, zwiastunach i kampaniach marketingowych, Wiedźmin nigdy nie był narracją skupioną na Geralcie, co zostało podkreślone w 4. sezonie. To odkrycie jest niezależne od przekształcenia Geralta; nawet gdyby HenryCavill pozostał w serialu, Wiedźmin i tak nie należałby do Geralta, ponieważ prawdziwym centralnym punktem zawsze była Ciri, grana przez FreyęAllan.

Prawdziwą bohaterką Wiedźmina zawsze była Ciri, a sezon 4 to potwierdził

Ciri wpatrująca się w wąsy ze światłami w 4. sezonie Wiedźmina
Ciri wpatrująca się w wąsy ze światłami w 4. sezonie Wiedźmina

Serial „Wiedźmin” Netflixa skupia się na trzech kluczowych postaciach: Geralcie, czarodziejce Yennefer z Vengerberg (w tej roli Anya Chalotra) i Ciri, księżniczce z Cintry. W czterech wyemitowanych do tej pory sezonach widzowie mogli obserwować, jak ta trójka stara się pozostać zjednoczoną rodziną, mimo że nieustannie rozdzielają ich różne zagrożenia. Ci antagoniści szukają Ciri z głęboko samolubnych i często niepokojących pobudek, czego przykładem jest jej ojciec, Biały Płomień.

Poza zagrożeniami zewnętrznymi, serial zagłębia się w indywidualne trudności, z jakimi borykają się Geralt, Yennefer i Ciri, chociaż ich ostatecznym celem pozostaje zapewnienie Ciri bezpieczeństwa. Jako potężny wiedźmin Geralt zajmuje znaczącą pozycję w „Wiedźminie*”, często prowadząc najbardziej ekscytujące sekwencje akcji w serialu. Jednak sezon 4 mocno ugruntował, że Ciri zawsze była prawdziwą bohaterką narracji, pomimo dotychczasowego braku wiodącej roli w jej własnej historii.

Pierwszy sezon *Wiedźmina* przedstawiał Geralta, Yennefer i Ciri w odrębnych ramach czasowych i narracjach, które ostatecznie zbiegły się, gdy Geralt i Ciri, szukając siebie nawzajem, w końcu się spotkali. W drugim sezonie Ciri przeszła szkolenie w Kaer Morhen, Yennefer była bliska zdrady, a Geralt niestrudzenie pracował, aby chronić młodą dziewczynę.

W trzecim sezonie Geralt, Yennefer i Ciri w końcu umocnili swoją więź rodzinną, ale ta jedność była krótkotrwała z powodu interwencji Vilgefortza (Mahesh Jadu) i wydarzeń zamachu stanu na Thanedd, który ponownie ich rozdzielił. W sezonie 4 Geralt szukał Ciri wraz z nowymi sojusznikami, Yennefer połączyła siły z innymi czarodziejkami, aby zniszczyć moc Vilgefortza, a Ciri wcieliła się w rolę jednego ze Szczurów.

Sezon 4 w końcu zapewnił Ciri bardziej widoczne miejsce w jej własnej narracji i pokazał, że jest w stanie zakotwiczyć serial. Problem w tym, że serial nigdy nie do końca wiedział, jak właściwie opowiedzieć jej historię. Ponieważ do końca serialu „Wiedźmin” platformy Netflix pozostał już tylko jeden sezon, wciąż istnieje szansa, aby Ciri skupiła się na niej w centrum uwagi, na jaką zasługuje – co prawdopodobnie powinno było zostać zrobione od początku.

Nawet mając sezon 5 jako finał serialu, Wiedźmin nadal ma szansę uhonorować Ciri

Ciri (Freya Allan) stojąca z boku i patrząca w dal z bronią na plecach w 4. sezonie Wiedźmina
Ciri (Freya Allan) stojąca z boku i patrząca w dal z bronią na plecach w 4. sezonie Wiedźmina

Na szczęście zbliżające się zakończenie piątego sezonu nie zamyka drzwi do przyznania Ciri uznania, na jakie zasługuje. Od 2021 roku Wiedźmin poszerzył swoje uniwersum poprzez kilka spin-offów: animowany prequel „Koszmar wilka”, w którym pojawia się mentor Geralta Vesemir, prequelowy miniserial Blood Origin, animowany film fabularny „Syreny z głębin” oraz rozszerzony odcinek specjalny „Szczury”.

W ten sposób Netflix mógł nadal uczcić Ciri po zakończeniu głównego serialu, czy to poprzez samodzielny film, czy nowy serial telewizyjny. Spin-off skupiający się na Ciri miałby szansę odpowiedzieć na pytania z oryginalnej serii, na które nie było odpowiedzi, pogłębić jej fabułę lub kontynuować ją – pod warunkiem, że pozostanie ona w centrum uwagi. Na razie oficjalnie nie zaplanowano żadnych spin-offów Wiedźmina, ale nie byłoby niespodzianką, gdyby przynajmniej jeden został ogłoszony po finale – idealnie, gdyby Ciri była na pierwszym planie.

Oficjalne źródła: The Witcher

Powiązane Artykuły

Google News
Streszczenie
Lubię to 0
Obserwuj 0
Słuchaj
Wątek 0
Mój Profil
Udostępnij

Streszczenie artykułu

Wygenerowane przez AI

Generowanie streszczenia...

Wątek dyskusji

0 komentarzy

Zaloguj się przez Google, aby skomentować

Szybko i bezpłatnie

Ładowanie komentarzy...

Zaloguj się

Wymagane jest konto, aby korzystać z tej funkcji

Kontynuuj z Google