Długo pomijany dystopijny film science fiction ponownie znalazł się w centrum uwagi kultury.
Ta emocjonująca adaptacja powieści, która zajmowała czołowe miejsca na listach przebojów, stała się jednym z najczęściej oglądanych tytułów na platformach cyfrowych w ciągu pełnych 12 lat od swojego kinowego debiutu. W 2010 roku dystopijne science fiction zdominowało krajobraz rozrywkowy, skierowany głównie do młodych dorosłych czytelników i czerpiąc inspirację z popularnych serii literackich. Najbardziej charakterystycznym przykładem tego gatunku pozostaje seria filmów Igrzyska Śmierci, która wciąż się rozwija poprzez prequele napisane przez autorkę Suzanne Collins. Inne godne uwagi wpisy dotyczyły sagi Niezgodna, której końcowa część została odrzucona wraz z adaptacją powieści Dary Anioła.
Jednak „Więzień labiryntu” do dziś pozostaje niedocenianą produkcją. Fabuła na podstawie uznanej książki Jamesa Dashnera skupia się na Thomasie, nastoletnim chłopcu, który odzyskuje przytomność na otwartym polu zwanym Polaną, całkowicie pozbawiony swojej przeszłości. Szybko dołącza do społeczności innych młodych mężczyzn, którym udało się przetrwać w tym izolowanym środowisku, otoczonym ogromnym labiryntem odcinającym ich od zewnątrz. W obliczu nieustannych zagrożeń ze strony przerażających bestii Thomas i jego towarzysze podejmują śmiałą wyprawę, aby się przełamać
Teraz „Więzień labiryntu” odniósł sukces w transmisji strumieniowej w HBO Max, zdobywając pierwsze miejsce na platformie zaledwie kilka dni po udostępnieniu go na całym świecie. W chwili pisania tego tekstu film zajmuje 6. miejsce w serwisie transmisji strumieniowej na całym świecie, co jest imponującym osiągnięciem jak na 12-letni film. Obecnie jest numerem 1 w dziewięciu krajach na całym świecie, czyli w Albanii, Bośni i Hercegowinie, Bułgarii, Chorwacji, Czarnogórze, Macedonii Północnej, Serbii, Słowacji i Słowenii.

Krytyczna reakcja na „Więźnia labiryntu” była w dużej mierze przychylna w momencie jego debiutu. Obecnie cieszy się 66% aprobatą krytyków w serwisie Rotten Tomatoes na podstawie 172 recenzji i 68% oceną publiczności uzyskaną na podstawie ponad 50 000 głosów. Pod względem finansowym film okazał się ogromnym sukcesem, przynosząc 348 milionów dolarów przy skromnym budżecie na produkcję wynoszącym 34 miliony dolarów. Zdjęcie sprawiło także, że główni bohaterowie – w szczególności Dylan O'Brien i Will Poulter – zyskali większą widoczność wśród amerykańskich widzów.
Więzień labiryntu Jamesa Dashnera zapoczątkował pierwszą część trzytomowej serii, która została później przeniesiona na ekran. Jego kontynuacje, Więzień labiryntu: Próby ognia (2015) i Więzień labiryntu: Lek na śmierć (2018), spotkały się z mieszanymi recenzjami krytyków, ale nadal dobrze radziły sobie ze sprzedażą kasową. Od tego czasu Dashner rozszerzył wszechświat o nowelę, dwie powieści będące prequelami i trylogię stanowiącą kontynuację, z których żadna nie została dotychczas nakręcona. W 2024 roku pojawiły się dyskusje na temat potencjalnego ponownego uruchomienia, które mogłoby nawiązać do oryginalnej fabuły.
Nieoczekiwany wzrost oglądalności w HBO Max pokazuje, że „Więzień labiryntu” pozostaje cenionym tytułem, mimo że seria filmów nigdy nie dorównała wpływowi filmu inauguracyjnego. Obecność na całym świecie w streamingu potwierdza jego trwałe znaczenie w gatunku dystopii. Ponieważ film nadal cieszy się dużym zainteresowaniem, prawdopodobnie przyciągnie jeszcze większą uwagę międzynarodową, napędzaną jego fascynującym i enigmatycznym założeniem.