Jednym z najszybszych sposobów, aby zniechęcić ludzi do westernów, jest wręczenie im listy klasycznych klasyków i zadeklarowanie, że warto je obejrzeć. Chociaż wiele z tych filmów to prawdziwe arcydzieła, etykietowanie ich jako „ważnych” nie czyni ich najbardziej przystępnym punktem wyjścia do gatunku, który może już wydawać się zniechęcający dla nowicjuszy.
Dla wielu współczesnych odbiorców *Yellowstone* utorował już drogę. Popularny serial Taylora Sheridana stanowił wstęp do zachodnich narracji, pokazując, że historie o kowbojach mogą współgrać z nowoczesną wrażliwością. Ci, którzy chcą poznać zachodnie kino, mają wiele innych przyjaznych punktów wyjścia. Gatunek może być zabawny, wysokooktanowy, romantyczny lub mieć tempo thrillera. Może to też stać się nieoczekiwanie dziwaczne, zwłaszcza gdy reżyserzy zaczęli dekonstruować tradycyjne tropy w rewizjonistycznych westernach.
Te sześć filmów zapewnia różne punkty wyjścia do gatunku, bez poczucia zadań akademickich. Zacznij od Billy'ego Crystala, który stawia czoła wyzwaniom związanym ze spędem bydła, a wkrótce zakurzone przygraniczne miasta pełne bandytów i bydła nie będą już wydawać się tak onieśmielające.
Miejskie Slickers (1991)
Jack Palance jako kręcony w miejskich spodniach
City Slickers może być idealnym westernem dla każdego, kto zakłada, że nie lubi tego gatunku, ponieważ jego główni bohaterowie są dalecy od tradycyjnych kowbojów. Billy Crystal występuje w roli Mitcha Robbinsa, nowojorczyka przeżywającego kryzys wieku średniego, który wraz z przyjaciółmi wskakuje na pasaż bydła przez południowy zachód.
Humor sprawia, że tło kowboja jest zachęcające, choć film nigdy nie traktuje go jako zwykłego gagu.
Humor sprawia, że tło kowboja jest zachęcające, choć film nigdy nie traktuje go jako zwykłego gagu. Nagrodzony Oscarem film Jacka Palance’a Curly pozwala Mitchowi spojrzeć na głębszą filozofię leżącą u podstaw życia na pograniczu, podczas gdy pogań bydła niesie ze sobą wystarczające niebezpieczeństwo, aby zakwalifikować się jako prawdziwa przygoda. Widzowie w końcu uczą się doceniać western u boku Mitcha.
Maverick (1994)

Maverick obiera prostą drogę do świata Zachodu: funkcjonuje jako komedia oszukańcza ubrana w kowbojskie buty. Mel Gibson wciela się w hazardzistę Breta Mavericka, który musi zgromadzić wystarczającą ilość gotówki, aby wziąć udział w turnieju pokerowym o wysokie stawki, wielokrotnie spotykając równie śliską Annabelle Bransford graną przez Jodie Foster.
Richard Donner nigdy nie oczekuje, że widzowie potraktują zachodnią scenerię zbyt poważnie. Zabawa polega na obserwowaniu, jak bohaterowie oszukują, flirtują, blefują i negocjują wyjście z tarapatów. Zaangażowanie Jamesa Garnera łączy film z oryginalnym serialem telewizyjnym Maverick, oferując nowicjuszom wgląd w klasyczną zachodnią wiedzę bez przekształcania jej w lekcję dydaktyczną.
Szybcy i martwi (1995)

Sam Raimi w „Szybkich i umarłych” przekształca Dziki Zachód w tło komiksu. Sharon Stone wciela się w enigmatycznego rewolwerowca, który dołącza do śmiercionośnego konkursu szybkiego dobierania nadzorowanego przez okrutnego Johna Heroda granego przez Gene'a Hackmana, a wśród pretendentów są młody Leonardo DiCaprio i Russell Crowe.
Turniejowa formuła sprawia, że film jest wyjątkowo łatwy w odbiorze. Każdy nowy pretendent wprowadza nową konfrontację, podczas gdy Raimi wykorzystuje ten sam kinetyczny talent wizualny, który później zastosował w przypadku *Spider-Mana*. Od tego czasu obraz został ponownie oceniony jako jedno z najbardziej pomijanych dzieł Sama Raimiego, a jego przesadna estetyka sprawia, że jest to idealny punkt wyjścia dla entuzjastów akcji.
Nagrobek (1993)

Kiedy nowicjusz przybywa do *Tombstone*, zbliża się do archetypowego zachodniego wizerunku, jaki wyobraża sobie większość widzów. Zawiera stróżów prawa, salony, zbuntowanych kowbojów i strzelaninę w O.K. Corral, narracja nie sprawia wrażenia przestarzałej historii kina dzięki mocnej obsadzie i niezwykle bogatemu w dialogi scenariuszowi.
Kurt Russell sprawia, że Wyatt Earp jest natychmiast rozpoznawalny, a jednak kreacja Doca Hollidaya w wykonaniu Val Kilmera urzeka wielu widzów. Nawet elementy, które sprawiają, że „Tombstone” jest obecnie nieco trudniejszy do oglądania, nie podważyły jego statusu jednego z najbardziej wciągających współczesnych westernów. Jest to fikcja historyczna przekształcona w masową rozrywkę.
3:10 do Yumy (2007)
Christian Bale z karabinem w 310 do Yumy
Dla widzów, którzy chcą odejść od beztroskiej rozrywki, „3:10 do Yumy” ilustruje ogromny potencjał zachodniego gatunku. Christian Bale wciela się w Dana Evansa, farmera borykającego się z trudnościami finansowymi, który zgadza się przetransportować schwytanego bandytę Bena Wade’a – przedstawionego przez Russella Crowe’a – do pociągu jadącego do więzienia.
Reżyser James Mangold oprawia narrację w nieustające napięcie charakterystyczne dla szybkowarowego thrillera, a nie konwencje tradycyjnej sagi o kowbojach. W miarę jak gang Wade’a bezlitośnie ich ściga, a finansowa desperacja Evansa narasta, staje się jasne, że żaden z bohaterów nie jest tym, kim wydaje się być na powierzchni. Ta jakość sprawia, że 3:10 do Yumy pozostaje głównym tematem dyskusji na temat najbardziej trzymających w napięciu zachodnich filmów.
Prawdziwe męstwo (2010)

True Grit daje nowicjuszom szansę wejścia w film, który bardziej przypomina klasyczny western, bez konieczności cofania się kilkadziesiąt lat wstecz. Bracia Coen przedstawiają historię oczami 14-letniej Mattie Ross, w którą znakomicie gra Hailee Steinfeld, która namawia marszałka USA RoosterCogburna do wyśledzenia zabójcy jej ojca.
True Grit zapewnia widzom możliwość poznania historii ściśle powiązanej z tradycyjnymi westernami, eliminując potrzebę cofania się o wiele lat.
W kreacji Cogburna Jeff Bridges ma wszystkie szorstkie cechy, jakich można oczekiwać od doświadczonego zachodniego stróża prawa, jednak Mattie całkowicie zmienia punkt ciężkości filmu. Zdjęcia Rogera Deakinsa ukazują granicę uderzająco piękną, jednocześnie przeciwstawiając się wszelkiemu romantycznemu połyskowi związanemu z jej niebezpieczeństwami. Dla każdego, kto jest gotowy zagłębić się w dodatkowe historyczne filmy przygodowe, „Prawdziwe męstwo” stanowi doskonały łącznik między współczesnym kinem a poprzedzającym je zachodnim dziedzictwem.