Jeśli ktoś nie jest oddanym fanem Spocka i jego towarzyszy, *Gwiezdne Wojny* są prawdopodobnie najsłynniejszą na świecie ilustracją potencjału gatunku science fiction. Jednak patrząc poza powierzchnię, odległa galaktyka George'a Lucasa łączy w sobie szeroką gamę stylów, tonów i tradycji filmowych. Oryginał z 1977 roku jest słynną słabo zamaskowaną adaptacją „Ukrytej fortecy” Akiry Kurosawy, nawiązującą jednocześnie do innych klasycznych filmów o samurajach. Śledząc ten rodowód inspiracji, *Gwiezdne Wojny* służą także jako prawdziwy western, przeszczepiając znane motywy z pogranicza z zakurzonych równin Ziemi do suchych krajobrazów Tatooine.
Pod wieloma względami *Gwiezdne Wojny* bardziej skłaniają się ku fantastyce niż science fiction. Opowiada historię odważnego bohatera ratującego księżniczkę z ogromnej fortecy za pomocą ostrzy i magii, ostatecznie wyzwalając królestwo z rąk mrocznego czarodzieja. Pomimo wyraźnych korzeni w science fiction, saga jest zasadniczo narracją fantasy, głęboko ukształtowaną przez kino samurajskie i zachodnie. Po prostu osadzona w kosmosie.
Ostatnio seria *Gwiezdne Wojny* poszerzyła zakres swoich gatunków. *Rogue One* i *Andor* uznali, że serial nie kładzie wystarczającego nacisku na aspekt „Wojen” w tytule, i podjęli kroki, aby to naprawić. *The Mandalorian* podkreślił zachodnie elementy już obecne w oryginalnej formule George'a Lucasa, podczas gdy *Skeleton Crew* z 2024 roku zdecydował się podkreślić motywy niewinności, cudu i przygody.
W 2027 roku *Gwiezdne Wojny* przejdą kolejną zmianę gatunkową wraz z premierą *Star Wars: Starfighter*.
Przygotuj się na film Gwiezdne Wojny z 2027 r., skupiający się na pilotach myśliwców

Walki powietrzne na statkach kosmicznych zawsze były stałym elementem sagi Gwiezdnych Wojen, począwszy od bitwy o Yavin w oryginalnym filmie – gdzie po raz pierwszy pojawia się Eskadra Czerwonych – po początkowe starcie na Hoth w TheEmpireStrikesBack. Jednak z biegiem lat zainteresowanie pilotami zmalało; nawet PoeDameron w kontynuacji trylogii spędza większość czasu na ziemi.
Mimo to StarWars konsekwentnie podkreśla znaczenie pilotów i wielokrotnie starało się stworzyć rozdział poświęcony samotnym wojownikom i odważnym indywidualistom, którzy nimi dowodzą. W pierwszej dekadzie XXI wieku seria gier wideo StarWars:Starfighter umożliwiła graczom wzięcie udziału w emocjonujących bitwach i misjach lotniczych przedstawionych w filmie. Następnie PattyJenkins próbowała przenieść na duży ekran StarWars: RogueSquadron — projekt, który jeszcze w fazie rozwoju przypominał „TopGun w kosmosie”.
Do 2027 roku StarWars: Starfighter Shawna Levy’ego wreszcie dostarczy skupioną na pilotach narrację powietrzną, na którą franczyza od dawna czekała.
Informacje na temat fabuły *Star Wars: Starfighter* pozostają ściśle tajne, jednak liczne przecieki i spekulacje sugerują, że główny bohater Ryana Goslinga to pilot, którego zadaniem jest ochrona młodzieńczej postaci z filmu (w tej roli Flynn Gray), podczas gdy antagoniści – potencjalnie grani przez Matta Smitha i Mię Goth – są już na ich tropie.
Te spekulacyjne szczegóły, w połączeniu z potwierdzonym tytułem, wskazują, że *Star Wars: Starfighter* po raz pierwszy wprowadzi sagę na arenę pilotów myśliwców. Nie jest to dokładnie scenariusz „TopGun w kosmosie”, taki jak przewidywana *Eskadra Łotrów*, ale z pewnością nie jest o lata świetlne od tej koncepcji.
Star Wars: Starfighter* może także posłużyć jako pierwszy prawdziwy film z serii „Road Trip”.

Każda część „Gwiezdnych Wojen” obejmuje podróże międzyplanetarne – szkolenie na jednym świecie, spotkanie z sojusznikiem na innym, budowanie ukrytej bazy gdzie indziej, pojedynkowanie się z Sithami gdzie indziej i tak dalej. Rzekome założenia „Gwiezdnych Wojen: Starfighter” nawiązują do bardziej klasycznej narracji o podróży samochodowej, podczas której bohaterowie Goslinga i Flynna stopniowo nabierają do siebie szacunku podczas żmudnej, długiej podróży, która dominuje przez większą część filmu.
Jeśli Gosling naprawdę jest pilotem, widzowie mogą spodziewać się scen, w których prowadzi Flynna przez zdradzieckie zagrożenia przestrzenne, przerywane po drodze krótkimi przystankami na różnych planetach; uwagi Kathleen Kennedy potwierdzają tę teorię. Opisując proces kręcenia młodego Flynna Graya, Kennedy zauważył: „Ten film jest skonstruowany w taki sposób, że co kilka tygodni pojawiał się nowy aktor, z którym był sam na sam”. Relacja ta silnie sugeruje strukturę narracyjną podróży, podczas której Gosling i Gray spotykają nowe postacie na każdej planecie podczas swojej podróży.
Saga „Gwiezdne Wojny” nigdy wcześniej nie była próbą narracji opartej na prawdziwej „podróży”. Najbliższą analogią jest Ostatni Jedi, w którym flota Ruchu Oporu ucieka przed Najwyższym Porządkiem, po czym zatrzymała się na Crait przed ostatecznym starciem.
Ostatnie eksperymenty gatunkowe „Gwiezdnych Wojen” okazały się sukcesem

Sądząc po najnowszej historii, duże prawdopodobieństwo, że Star Wars: Starfighter poszerzy gamę gatunkową serii, jest pozytywnym sygnałem. Film wojenny science fiction Łotr 1 był ostatnią kinową premierą Gwiezdnych Wojen, która zyskała zarówno powszechne uznanie krytyków, jak i znaczne zyski ze sprzedaży biletów, podczas gdy jego kolejna seria, Andor, jest powszechnie uważana za jedną z najlepszych pozycji, jakie kiedykolwiek noszą sztandar „Gwiezdnych Wojen”.
Prawdopodobnie nie jest przypadkiem, że dwie pierwsze części TheMandalorian wyróżniają się jako najsolidniejsza i najbardziej zachodnia część serii. Chociaż opinie na temat trzeciego sezonu są podzielone, można śmiało stwierdzić, że początkowe 16 odcinków tchnęło nowe życie w uniwersum StarWars po rozczarowującym zakończeniu kontynuacji trylogii. Nawet animowana antologiaStarWars:Visions, która łączy różnorodne gatunki i style wizualne, zyskała szerokie uznanie, utrzymując 98% oceny w serwisie Rotten Tomatoes.
Obecnie projekty StarWars trzymające się konwencjonalnej formuły wydają się bardziej ryzykowne niż te eksperymentalne, o czym świadczą mieszane reakcje na „Akolitę” i Obi‑WanaKenobiego, którym w obu przypadkach nie udało się zapewnić drugiego sezonu.
Największym błędem w przypadku StarWars:Starfighter byłby powrót do znanej historii dobrych Jedi kontra złych Jedi. Taki scenariusz pozostaje możliwy, zwłaszcza po ujawnieniu doniesień, że TomCruise został wybrany do wyreżyserowania pojedynku na miecze świetlne na potrzeby filmu. Jeśli ten pojedynek zostanie umieszczony na samym początku narracji, może zapoczątkować bardziej wyrazisty wątek główny i przenieść postać Ryana Goslinga w galaktykę wraz z jego młodzieńczym towarzyszem.
Twierdzenie, że teatralny los StarWarshinges wpłynie na występ Starfightera, może być nadużyciem, ale po skromnym wpływie TheMandalorian i Grogu, seria z pewnością potrzebuje kinowego liftingu. Za pozytywny sygnał należy uznać informację, że obraz Goslinga zmierza w kierunku pilota myśliwca/podróży.