Komiksy Marvela Opublikowano 9 września 2026, 9:30

Kultowy złoczyńca Marvela zostaje całkowicie przeprojektowany – niespotykany w historii

Krzysztof Jankowski

Autor: Krzysztof Jankowski

Opublikowano w: Open TV

Zielony Goblin śmieje się, latając na swoim szybowcu na okładce Marvela Bring On the Bad Guys

Multiwersum Marvela pozwoliło mniej znanemu wrogowi Spider-Mana wyłonić się jako kolosalny horror w stylu Godzilli. Z biegiem czasu różni przeciwnicy Marvela przekształcili się w naprawdę przytłaczające klęski żywiołowe. Na przykład Mac Gargan zaczynał jako prosty najemnik w zaawansowanym technologicznie kombinezonie, zanim połączył się z symbiontem Venoma, co na krótko zmieniło go w potężną, kanibalistyczną bestię. Podobnie inni pokręceni złoczyńcy, tacy jak Bullseye, Sabretooth, Purple Man i Carnage, nasilili swoją brutalność, przekształcając się ze standardowych zagrożeń w niepowstrzymane koszmary dla swoich bohaterów.

Poza głównym uniwersum Marvela, multiwersum służy jako rozległy poligon doświadczalny dla ekstremalnych mutacji. W oryginalnym Ultimate Universe Norman Osborn porzucił swój klasyczny kostium i szybowiec, aby stać się Ostatecznym Zielonym Goblinem: groteskowym, władającym ogniem demonem przypominającym Hulka, który ostatecznie zabija Spider-Mana. Wymiar ten zrodził także Stwórcę, postać zrodzoną z młodego Reeda Richardsa, który odrzucił swoje bohaterskie aspiracje z powodu głębokiego rozczarowania ludzkością. Niedawno nowo utworzony Ostateczny Wszechświat Ziemi-6160 ponownie przedstawił Hulka jako intrygującego szefa tajnej globalnej organizacji.

Dodatkowe osie czasu Marvela wykorzystują jeszcze bardziej radykalne przeprojektowanie postaci, często podnosząc wcześniej pomniejszych antagonistów do rangi większych zagrożeń niż niektórzy z najsłynniejszych złoczyńców z Ziemi-616, aby zintensyfikować stawkę narracyjną.

Rój staje się potworem Kaiju w Marvel Mangaverse

Marvel Mangaverse: Iron Knight #1 – scenariusz: Cody Ziglar, rysunki: Kei Zama, Wayne Faucher i Arif Prianto

Druga część Marvel Mangaverse, Marvel Mangaverse: Iron Knight #1, rozpoczyna się wraz z nową inkarnacją Iron Mana, Riri Williams – znaną również jako Ironheart – walczącą o przetrwanie w swojej dystopijnej ojczyźnie. Przyzwyczajona do konfrontacji z dziwnymi stworzeniami, Riri początkowo ignoruje gadającego robaka, dopóki nie ujawni swojej tożsamości: Swarm, przeciwnik Spider-Mana złożony z czujących owadów, pojawia się w tym wszechświecie jako ogromny potwór przypominający demonicznego karalucha. Riri usiłuje ujarzmić wroga, którego podwójne zagrożenie w postaci ciała przypominającego kaiju i roju mniejszych robaków przytłacza Żelaznego Rycerza.

Wizualnie Marvel Mangaverse udoskonala projekt Swarm. W tej wersji jest pojedynczym, gigantycznym robakiem, który sam w sobie jest potężny, a jego zwiadowcy podzielają jego świadomość. Na Ziemi-616 i większości innych ciągłości Rój jest dosłownym zbiorem owadów uformowanych w ludzki kształt, podobny do Spider-Mana z Ziemi-11-580 i nosi jedynie płaszcz z kapturem. Choć zapadający w pamięć i trudniejszy do pokonania, oryginalny projekt Swarma nie oddaje tego samego bezpośredniego zagrożenia, co jego odpowiednik z Mangaverse, który czerpie z instynktownego horroru, jaki w naturalny sposób wywołują gigantyczne owady.

Rój zasługuje na większe zagrożenie

Zdolności roju są niezwykle potężne we wszystkich rzeczywistościach

Złoczyńca Marvela Swarm kontroluje owady
Złoczyńca Marvela Swarm kontroluje owady

Chociaż Fritz von Meyer posiada jedną z najbardziej odrażająco niepokojących zdolności w historii komiksów, często sprowadza się go do zwykłego żartu. Podobnie jak inni groźni wrogowie, tacy jak Sandman i Electro, Swarm cieszy się przerażającą formą nieśmiertelności, zdolną przetrwać dzięki fuzji ze swoimi materiałami składowymi. Łączy swoją świadomość ze zmutowanym ulem, skutecznie stając się fizyczną manifestacją setek tysięcy śmiercionośnych pszczół. Choć logicznie rzecz biorąc, stawia go to jako niemal niezniszczalnego i przytłaczającego zagrożenia, pojawia się on rzadziej w bitwach ze Spider-Manem w porównaniu z innymi przeciwnikami pajęczyny.

Działając jako świadomy kolektyw, Swarm ma przerażającą zdolność kontrolowania i wchłaniania miliardów dodatkowych owadów, co pozwala mu rozwinąć się w kolosalną istotę wielkości kaiju. Ten gigantyczny organizm może w ciągu kilku sekund przesłaniać światło słoneczne, niszczyć drapacze chmur i obdzierać tłumy ze skóry. Jego psychiczna władza nad ulem daje mu również możliwość rozproszenia swojej świadomości, aby nadzorować całą metropolię lub udusić wroga z własnego układu oddechowego. Gdyby główny wszechświat Ziemi-616 dał mu więcej możliwości, Swarm mógłby z łatwością przyćmić swojego odpowiednika z Marvela Mangaverse, nie wymagając żadnych znaczących zmian w jego projekcie ani zestawie mocy.

Czy pragniecie więcej występów Marvel's Swarm?

Marvel Mangaverse: Iron Knight #1 jest już drukowany przez Marvel Comics.

Oficjalne źródła: Doctor Octopus

Powiązane Artykuły

Google News
Streszczenie
Lubię to 0
Obserwuj 0
Słuchaj
Wątek 0
Mój Profil
Udostępnij

Streszczenie artykułu

Wygenerowane przez AI

Generowanie streszczenia...

Wątek dyskusji

0 komentarzy

Zaloguj się przez Google, aby skomentować

Szybko i bezpłatnie

Ładowanie komentarzy...

Zaloguj się

Wymagane jest konto, aby korzystać z tej funkcji

Kontynuuj z Google