Niezależnie od punktu widzenia na pozycję komercyjną Nintendo GameCube w historii konsoli, jeden fakt pozostaje niezaprzeczalny: ten kompaktowy system zawierał niezwykłą kolekcję wyjątkowego oprogramowania. Mimo że jej katalog nie dorównywał wolumenowi oferowanemu przez rywala z PS2, konsola i tak dostarczała oszałamiającą gamę uznanych przez krytyków gier, od Resident Evil 4 po The Legend of Zelda: The Wind Waker.
Trzeba przyznać, że duża część biblioteki systemowej nie zestarzała się wdzięcznie, a mimo to tytuły te niezaprzeczalnie zajmowały najwyższe pozycje w pierwotnych oknach wydań i dziś pozostają cenionymi, nostalgicznymi podstawami dla graczy. Na szczęście jeden wyróżniający się tytuł całkowicie stawił czoła upływowi czasu, zapewniając wrażenia, które są teraz tak samo wciągające, jak w momencie premiery. Poza trwałą rozgrywką, to konkretne wydanie stworzyło także podwaliny dla zorganizowanych obwodów rywalizacji i skutecznie zrodziło zupełnie nowy podgatunek gier.
Kilkadziesiąt lat później Super Smash Bros. Melee nadal króluje jako ostateczny klasyk

Chociaż nie zapoczątkowała serii, tytuł Nintendo GameCube z 2001 roku szybko przyćmił swoich poprzedników, stając się najbardziej znaną pozycją nie tylko w ramach własnej serii, ale w szerszym krajobrazie bijatyk.
W *Smash Bros. Melee* wykonywanie ataków wymagało jedynie naciśnięcia jednego przycisku w połączeniu z ruchem drążka kierunkowego, co pozwoliło uniknąć skomplikowanego wciskania przycisków, typowego dla innych gier bijatyk. Inspirowane Nintendo pociski spadające na arenę, choć często zabawne, konsekwentnie dostarczały momentów o dużej energii i zapewniały sprytnym graczom strategiczną głębię, często zmieniając trajektorię meczu. Ogólnie rzecz biorąc, tytuł jest godny pochwały ze względu na ogromną liczbę integrowanych w nim funkcji.
Łącząc chaotyczną zabawę gier towarzyskich z rozpoznawalną obsadą ulubionych gier Nintendo, tytuł od razu stał się podstawą sesji wieloosobowych na kanapie w gronie przyjaciół i rodziny. Jego sukces dał początek podgatunkowi gier platformowych i imprezowych, w którym obecnie znajdują się takie tytuły, jak *Brawlhalla*, *Nickelodeon All-Star Brawl* i *MultiVersus*. Jednak jego wpływ wykraczał poza samo stworzenie nowego gatunku.
Super Smash Bros. Melee* wdarło się do sfery konkurencyjnego e-sportu, kiedy w 2002 roku odbył się pierwszy zorganizowany turniej. Chociaż w ostatnich latach miały miejsce wydarzenia z udziałem *Super Smash Bros. Ultimate* na Switchu, *Melee* pozostaje kamieniem węgielnym społeczności graczy, ponieważ nadal jest powszechnie uważany za najbardziej realny tytuł do rywalizacji na wysokim poziomie w ramach serii.
Czy kiedykolwiek otrzymamy kolejną grę Smash Bros.?

Najnowszą odsłoną serii jest *Super Smash Bros. Ultimate*, która ukazała się na Nintendo Switch w 2018 roku. Tytuł ten oferuje ogromną gamę 82 grywalnych wojowników, kolekcję ponad 100 aren i wiele innych funkcji. Choć trudno przebić skalę wersji „Ultimate”, znaczna przerwa czasowa od jej premiery wzbudziła powszechne spekulacje, że nowa gra może wkrótce zadebiutować na Nintendo Switch 2. Nintendo oficjalnie nie potwierdziło jednak żadnych takich planów, dlatego fanom radzimy nieco ostudzić swoje oczekiwania.
Niezmienna popularność *Super Smash Bros. Melee* doprowadziła do powstania wielu nieoficjalnych, stworzonych przez fanów rekonstrukcji klasycznej awanturnicy. Niestety, nie było dyskusji na temat dodania oryginalnego tytułu do biblioteki Nintendo Switch Online. W rezultacie oryginalna konsola Nintendo GameCube pozostaje jedyną platformą, na której gracze mogą doświadczyć autentycznej akcji *Super Smash Bros. Melee*.