Ten thriller kryminalny, oceniony na doskonałe 10/10, wyróżnia się jako jeden z najlepszych seriali w serwisie streamingowym, a jego część dorównuje jego jakością. Jako weteran branży streamingowej łatwo przeoczyć bogactwo wyjątkowych, oryginalnych treści, które platforma wyprodukowała na przestrzeni lat. Usługa wystartowała z ogromnym impetem, dostarczając kilka przełomowych tytułów.
Tytuły takie jak The Crown, pierwsze dwa sezony House of Cards, Orange Is the New Black i Master of None zajmowały niegdyś centralne miejsce w dyskursie krytycznym i kulturze popularnej. W tamtym okresie wydawało się, że platforma agresywnie pozycjonuje się, aby konkurować z dominacją HBO w telewizji wysokiej jakości.
Być może ich najważniejszym osiągnięciem w tym okresie był Narcos i jego pochodna, Narcos: Meksyk. Ten dramat kryminalny śledzi ekspansję handlu narkotykami i narkoterroryzmu w Ameryce Południowej, a następnie w Ameryce Środkowej. Narracja rozpoczyna się wraz z pojawieniem się kartelu z Medellín i jego szefa, Pabla Escobara (Wagner Moura).
Historia przedstawia perspektywy obu stron wojny i biznesu, patrząc na wydarzenia oczami Escobara, a także amerykańskiej Agencji ds. Walki z Narkotykami, w szczególności za pośrednictwem agentów Steve'a Murphy'ego (Boyd Holbrook) i Javiera Peña (Pedro Pascal). Serial zagłębia się w sprzeczne interesy Stanów Zjednoczonych, dochodowy charakter handlu narkotykami i wytyczne rządu kolumbijskiego.
Po zakończeniu drugiego sezonu historia Escobara dobiegła końca, choć handel narkotykami nie zwolnił. Próżnia pozostawiona po jego śmierci spowodowała powstanie wielu karteli walczących o kontrolę, a ich bitwy wyrzeźbiły krwawą ścieżkę przez ostatnie kilka dekad.
Narcos to jeden z najlepszych seriali oryginalnych serwisu Netflix.

Narcos pozostaje jednym z najlepszych seriali Netflixa w historii. Zajmuje także wysokie miejsce wśród dramatów kryminalnych z 2010 roku, obok takich tytułów jak *True Detective*, *Mindhunter* i *Fargo*. Choć może to brzmieć jak skromne porównanie, podkreśla rangę serii. Chociaż przez lata serial popadł w zapomnienie, serial nadal wymaga tak samo pilnego oglądania, jak polecenia *BreakingBad*.
Narcos łączy autentyczny, wielowarstwowy kontekst historyczny z fascynującym portretem postaci, który odbiega od typowego filmu biograficznego. Dzięki wykorzystaniu materiałów archiwalnych i narracji serial często nabiera charakteru dokumentalnego. Jest to rodzaj programu, który zmusza widzów do szybkiego odwiedzenia Wikipedii w celu uzyskania głębszego wglądu.
Może się to wydawać powolnym, chaotycznym serialem, jednak materiał pomiędzy segmentami historycznymi jest żywy i bogaty w szczegóły. Escobar pozostaje urzekającą, wielowarstwową postacią, a Moura nasyca go uduchowioną melancholią i ostrą goryczą. Pascala i Holbrooka łączy wyjątkowa chemia, a obserwowanie, jak osiągają punkt krytyczny w niekończącej się, syzyfowej walce, jest tak samo wciągające, jak konsolidacja władzy Escobara.
Narcos: Meksyk stoi na równi z oryginalnym Narcos.

Narcos: Meksyk pierwotnie miał stać się sezonem 4–6 Narcos, ale ostatecznie został wydany jako spin-off. Z tego powodu często wydaje się nieco przeoczony, pojawiając się po zawrotnej narracji oryginału. Mimo to Narcos: Meksyk okazuje się równie fascynujący jak jego poprzednik, oferując wystarczająco dużo świeżych elementów, aby się wyróżnić, pozostając jednocześnie zakorzenionym w świecie stworzonym przez Narcos.
Koncentrując się na meksykańskim handlu narkotykami – konflikcie, który trwa do dziś zarówno w Meksyku, jak i w Stanach Zjednoczonych – Narcos: Meksyk wydaje się mniej przypominać podręcznikową lekcję historii, a bardziej współczesne badanie tego, dlaczego współczesna wojna z narkotykami potoczyła się tak, a nie inaczej. Odpowiada inteligencji i wartości szokującej oryginału, umacniając pozycję serii jako jednej z najlepszych serii Netflix.