Netflix ma nadchodzącą serię fantasy, która sprawi, że Harry Potter z HBO będzie w porównaniu z nim mały. Serial o Harrym Potterze dla HBO wciąż nie wydaje się realny. Od czasu premiery filmów toczą się dyskusje na temat tego, w jaki sposób serial telewizyjny lepiej wykorzystałby szeroki zakres książek.
Teraz to rozumiemy i HBO prawdopodobnie nie bez powodu spodziewa się produkcji fantasy o zasięgu i fandomie Gry o Tron, jej poprzedniej serii fantasy kształtującej kulturę. Netflix jednak nie zamierza bez walki poddać się byciu centrum popkultury.
Netflix zadebiutuje w kinach Narnia: Nephewin czarodzieja 10 lutego 2027 r. Będzie to pierwszy oryginalny film Netflix, który doczeka się szerokiej premiery kinowej. Już samo to powinno świadczyć o zaufaniu, jakie Netflix pokłada w projekcie prowadzonym przez Gretę Gerwig, która obecnie ma wyreżyserować dla streamera co najmniej dwa filmy o Narnii.
Narnia: Nephewis czarodzieja to właściwie szósta część siedmiotomowej serii fantasy dla dzieci C.S. Lewisa, ale stanowi prequel „Lewa, czarownicy i starej szafy” i chronologicznie pierwszą część tej historii. Świat Opowieści z Narnii jest ogromny. Nawet jeśli seria Harry'ego Pottera jest większa, fikcyjny świat Lewisa przyćmiewa ją.
Wraz z zakończeniem „Stranger Things” Netflix szuka także kolejnej dużej serii i nic dziwnego, że zdecydował się na „Opowieści z Narnii”, serial, który kiedyś rzucił wyzwanie dominacji Harry'ego Pottera w przestrzeni popkultury w 2005 roku, kiedy premiera „Opowieści z Narnii: Lew, czarownica i stara szafa” Walden Media miała swoją premierę obok Harry'ego Pottera i Czary Ognia.
Wiadomo, że Netflix ma problemy ze swoimi serialami fantasy, często kończąc je w momencie, gdy już się rozpoczną, ale w ciągu ostatnich kilku lat Netflix przełamał trend bycia streamerem, który lubi slashe. Wybór Gerwig był zainspirowany, a ona mogłaby być idealną siłą twórczą, która mogłaby rzucić wyzwanie Harry'emu Potterowi.
„Opowieści z Narni” Netflixa będą o wiele bardziej ekspansywne niż Harry Potter

Zarówno Opowieści z Narnii, jak i Harry Potter to serie fantasy, skupiające się na dzieciach, których stawka jest coraz wspanialsza i mroczniejsza w miarę trwania serii. Opowieści z Narnii oferują jednak znacznie większy wszechświat niż Harry Potter i są bardziej porównywalne z Władcą Pierścieni niż z J.K. Seria książek Rowling.
Akcja rozgrywa się głównie w jednym świecie, Narnii, ale Narnia nie jest taka jak nasz świat, a krainy i wieki w krainie fantasy są wspanialsze, niż jakakolwiek postać początkowo sobie wyobraża. Harry Potter czasami wydaje się klaustrofobicznie mały, ponieważ akcja rozgrywa się tylko w jednej szkole i jednym kraju, z pewnymi wyjątkami w późniejszych książkach i spin-offach, ale wszechświat Opowieści z Narnii wydaje się nie mieć końca.
Narnia Netflixa skorzysta najpierw na adaptacji prequelu

Lew, czarownica i stara szafa to najbardziej znana książka Lewisa i jest na tyle samodzielna, że można ją przeczytać i nie zagłębiać się w resztę serii, chociaż naprawdę powinieneś. Trochę dziwnie jest słyszeć, że Netflix będzie najpierw adaptował „Siostrzeńca czarodzieja”.
Szósta książka z serii jest bogata w wiedzę, magię i tajemnice, ponieważ wyjaśnia powstanie Narnii i sugeruje istnienie jeszcze bardziej magicznych wszechświatów. Jednak dla nowego pokolenia fanów, z których część być może tragicznie nigdy nie miała styczności z Opowieściami z Narnii, wszystko będzie zupełnie nowe. Adaptacja taka jak Siostrzeniec czarodzieja może być świetnym sposobem na wprowadzenie fanów w nowy świat opowiadania historii.