Funkcje filmowe Opublikowano 15 sierpnia 2026, 9:00

Pierwszy film o Supermanie w reżyserii Jamesa Gunna to niedoceniany thriller science-fiction

Marcin Kwiatkowski

Autor: Marcin Kwiatkowski

Opublikowano w: Open TV

David Corenswet wyglądający poza ekranem w Supermanie

Zeszłego lata James Gunn przywrócił do kin ukochaną wersję Supermana. Po dekadzie ponurych, ponurych filmów przedstawiających melancholijnego Człowieka ze stali, Gunn i doskonale obsadzony David Corenswet przywrócili Supesowi korzenie jako ciepłego, przystępnego harcerza. Stał się żywym symbolem cnoty, którego jedyną wewnętrzną walką jest niemożność bycia wszędzie na raz, co oznacza, że ​​nie może uratować każdej osoby w potrzebie – ten motyw Gunn z elegancją przedstawił w kulminacyjnej bitwie filmu.

Podczas gdy w tym roku franczyza stanęła przed niewielkim niepowodzeniem w związku ze słabymi wynikami krytycznymi i komercyjnymi *Supergirl*, *Superman* wypuścił na rynek DCU Gunna z ogromną obietnicą. Wszechświat zadebiutował w pełni zrealizowany, przepełniony superbohaterami, złoczyńcami, kosmitami, potworami i urządzeniami fabularnymi. W filmie występuje także wiele postaci drugoplanowych, które kradną całe show, od Mister Terrific i Guya Gardnera po nieoczekiwanie czarującego Jimmy'ego Olsena.

Jednak Gunn konsekwentnie skupia uwagę na samym Supermanie. Przede wszystkim film służy jako studium charakteru, wykorzystując standardowy tydzień z życia bohatera do ujawnienia jego osobowości. Przywołuje to wrażenie ożywionego komiksu, przypominające losowe wybieranie numeru z półki i przerzucanie stron, aby zobaczyć, co Superman robił w danym tygodniu. Niedawno film *Spider-Man: Brand New Day* z powodzeniem uchwycił to samo uczucie.

Superman* zasygnalizował zwycięski start dla DCU Gunna, chociaż technicznie rzecz biorąc nie był to jego pierwszy projekt Supermana. Sześć lat wcześniej Gunn wyprodukował „Brightburn” – horror będący nową odsłoną narracji o Supermanie. W tamtym czasie Gunn nie mógł przewidzieć, że otrzyma władzę nad uniwersum DC i swobodę tworzenia tradycyjnych filmów o Supermanie, więc zdecydował się na interpretację horroru. Pomimo niskiego budżetu „Brightburn” odniósł skromny sukces kasowy i pozostaje niedocenianym arcydziełem.

Brightburn na nowo przedstawił narrację o Supermanie przez pryzmat horroru

Jackson A. Dunn jako Brandon wpatrujący się w kamerę czerwonymi oczami w Brightburn.
Jackson A. Dunn jako Brandon wpatrujący się w kamerę czerwonymi oczami w Brightburn.

Powszechnie uznaje się klasyczne pochodzenie Supermana: jego rodzinny świat, Krypton, został unicestwiony, a rodzice wysłali go na Ziemię w kapsule ratunkowej. Wychowywał go Kentowie, życzliwa para z Kansas, która dbała o jego rozwój, gdy jego moce kwitły pod wpływem żółtego słońca Ziemi. Dzięki ich wskazówkom wykorzystał swoje zdolności dla większego dobra, przekształcając go we wszechpotężnego strażnika planety. Brightburn przedstawił znacznie mroczniejszą interpretację tej opowieści. Zbadano możliwość, że Kal-El mógł stać się złośliwą postacią, niosącą gwałtowne impulsy i zbiornik głęboko zakorzenionego gniewu.

W ostatnich mediach pojawiło się wiele odmian „złego Supermana”, od The Boys po Invincible; w istocie film Justice League przedstawił nawet samego Supermana jako złoczyńcę. Jednak Brightburn zaproponował wyraźny zwrot akcji. Podczas gdy Homelander i Omni-Man są już w pełni dorosłymi ludźmi, Brandon Breyer, bohater Brightburn, ma zaledwie dwanaście lat. Gdy osiągnie ten wiek, jego ukryte zdolności pozaziemskie zaczynają się manifestować. Zamiast wykorzystywać te dary, aby pomagać innym, jak robi to Clark Kent, Brandon decyduje się zemścić się na każdym, kogo uzna za wyrządzającego mu krzywdę, w tym na dziewczynie, która go odrzuciła, i wujku, który udzielił mu nagany.

Brightburn to mrożące krew w żyłach połączenie Supermana i klasycznego odcinka Strefy Mroku „It’s a Good Life”, w którym sześcioletni Anthony Fremont dzierży boską moc, by terroryzować mieszkańców Peaksville w stanie Ohio, żądając, aby zaspokoili wszystkie jego sadystyczne pragnienia. Kiedy Jerry Siegel i Joe Shuster tworzyli Supermana, stworzyli doskonały współczesny mit, przekładając Nietzschego koncepcję Übermenscha na postać, z którą można się identyfikować: życzliwego, uczciwego i nieprzekupnego orędownika sprawiedliwości, który służy wszystkim za aspiracyjny model.

Superman jest niezbędnym emblematem ludzkości, ucieleśniającym cechy, których desperacko brakuje naszemu światu. Jednak to wyidealizowane założenie kryje w sobie mroczniejszy nurt. Podczas gdy mit o Supermanie zakłada, że ​​Clark na dobre wyrośnie na nieustępliwą siłę, *Brightburn* kwestionuje tę tezę, badając, co mogłoby się stać, gdyby tak się nie stało.

Oficjalne źródła: Superman

Powiązane Artykuły

Google News
Streszczenie
Lubię to 0
Obserwuj 0
Słuchaj
Wątek 0
Mój Profil
Udostępnij

Streszczenie artykułu

Wygenerowane przez AI

Generowanie streszczenia...

Wątek dyskusji

0 komentarzy

Zaloguj się przez Google, aby skomentować

Szybko i bezpłatnie

Ładowanie komentarzy...

Zaloguj się

Wymagane jest konto, aby korzystać z tej funkcji

Kontynuuj z Google