Podstawowa seria Super Mario konsekwentnie utrzymuje wysokie standardy i odważne cele twórcze, tworząc tytuły powszechnie chwalone przez krytyków, pionierskie w swoim gatunku, mające wpływ na całą branżę i wyjątkowo zapadające w pamięć. Prawdziwym odzwierciedleniem ogromnego talentu twórczego Nintendo jest to, że każda odsłona Mario, niezależnie od tego, czy jest osadzona w dwóch, czy w trzech wymiarach, oferuje zupełnie odrębną przygodę pełną świeżych mechanik, z którymi gracze nigdy nie zetknęli się ani nawet nie wyobrażali sobie, że są możliwe. Nic więc dziwnego, że wyróżniające się pozycje w tym składzie zapewniły trwałe znaczenie kulturowe, zaowocowały wieloma kontynuacjami i w dużej mierze narzuciły kierunek serii na dłuższe okresy.
Oczywiście ten schemat nie jest uniwersalny, ponieważ kilka tytułów Mario nie przetrwało próby czasu i, co zrozumiałe, zostało odsuniętych na bok, w dużej mierze zapomnianych zarówno przez Nintendo, jak i rzeszę fanów. Jednak, co zaskakujące, szczytowa pozycja w katalogu Super Mario nie dołączyła do grona swoich odpowiedników o dużej liczbie sekwencji; zamiast tego został pozostawiony, pozornie porzucony, mimo że ma piętnaście lat. Szczerze mówiąc, najwyższy czas, aby Nintendo zajęło się tym niedopatrzeniem.
Piętnaście lat później popyt na Super Mario Galaxy 3 jest pilny

Super Mario Galaxy jest naprawdę niezrównany w swojej serii. Jego wyjątkowość nie wynika wyłącznie z emocjonalnie rezonującej, wywołującej adrenalinę partytury orkiestrowej, która doskonale uzupełnia gwiezdne tło, ani też wspaniale wykonanych i pieczołowicie zaprojektowanych planet dryfujących w przestrzeni. Nie tylko wyjątkowa narracja łącząca poszczególne etapy tworzy kapryśny, magiczny i budzący podziw nastrój przenikający całe doświadczenie. Raczej to bezbłędnie zrealizowana, wyjątkowa wizja artystyczna gry podnosi ją na duchu, demonstrując głębię zaangażowania w oprawę, postacie i atmosferę, której nie dorównuje żaden inny tytuł Mario.
Nic dziwnego, że gra *Super Mario Galaxy* i jej równie imponująca kontynuacja są często wymieniane jako dwie najlepsze pozycje w serii. Ich podstawowe koncepcje i budowanie świata stały się podstawą drugiego filmu *Mario*, wyjaśniając, dlaczego tak wielu entuzjastów, w tym ja, nieustannie ma nadzieję na kontynuację. Minęło już 16 lat od premiery *Super Mario Galaxy 2* i w tym czasie, poza adaptacją kinową, Nintendo nie dawało żadnych wskazówek dotyczących rozszerzenia serii w jakimkolwiek zakresie.
Naturalnie, obecnie rzadko zdarza się, aby tytuł *Super Mario* doczekał się wielu kontynuacji lub nawet jednej. W związku z tym w pełni zdaję sobie sprawę, że Nintendo może mieć poczucie, że wyczerpało wszystkie możliwości twórcze w przypadku przygody z eksploracją planet *Mario*, co potencjalnie sprawi, że trzecia gra *Super Mario Galaxy* stanie się dla nich niepożądana. Niemniej jednak galaktyczne otoczenie wyraźnie kryje w sobie niewykorzystany potencjał dla dalszych historii. Dzieje się tak głównie dlatego, że charakterystyczne dla serii podejście do projektowania poziomów stworzyło platformówkę, która była znacznie bardziej wciągająca niż wiele jej późniejszych odpowiedników.
Różnica od ostatniego Mario 3D stała się znacząca

Moja tęsknota za nową odsłoną *Super Mario Galaxy* jest częściowo spowodowana prawie dziesięcioletnią przerwą od poprzedniej wersji 3D *Mario*. Chociaż społeczność wyprodukowała wiele projektów stworzonych przez fanów, w tym hołd dla *Super Mario Galaxy*, Nintendo nie wydało żadnych oficjalnych tytułów w tym specyficznym stylu. Realistycznie rzecz biorąc, firma równoważy różne franczyzy, gatunki i platformy sprzętowe, co oznacza, że nie jest w stanie zaspokoić wymagań każdej grupy fanów z równą częstotliwością i szybkością. To powiedziawszy, otrzymaliśmy wyjątkową grę 2D *Mario*, która skutecznie wypełniła pustkę pozostałą od ostatniego wpisu 2D w 2019 roku.
Popyt na dodatkowe tytuły Mario 3D pozostaje wysoki, mimo to Nintendo trzymało społeczność w niepewności co do tożsamości kolejnego flagowego produktu z serii. W związku z tym zrozumiałe jest, że pasjonaci, w tym ja, z zapałem nawołują do kontynuacji Super Mario Galaxy, a przynajmniej do wskrzeszenia złotej ery serii, która wydaje się coraz bardziej odległa. Całkiem możliwe, że moja frustracja stanie się nieistotna dzięki jutrzejszej niespodziewanej zapowiedzi, w której Nintendo ujawni nie tylko świeżą grę 3D Mario, ale specyficzną kontynuację linii Galaxy.
Jednak długotrwałe oczekiwanie często prowadzi do rozczarowania, przez co fani obawiają się najgorszego i zakładają, że to, co kiedyś wydawało się gwarantowane, nigdy się nie ziści. Taki wynik byłby całkowicie sprawiedliwy, ponieważ Nintendo zachowuje pełną kontrolę twórczą i niewątpliwie w pewnym stopniu będzie nadal wspierać franczyzę 3D Mario. Niemniej jednak często wracam do wywiadu dla Eurogamer z 2015 r., w którym Shigeru Miyamoto stwierdził, że „[Nowy Mario Galaxy] jest zawsze przedmiotem dyskusji”, trzymając się nadziei, że tytuł Super Mario Galaxy, o którym ja i niezliczona ilość innych osób marzyłem od 16 lat, w końcu nadejdzie.