Fani telewizji kryminalnej prawie zawsze mają jednego lub dwóch ulubionych fikcyjnych seryjnych morderców. Niezależnie od tego, czy skłaniają się ku epizodycznym serialom proceduralnym, czy serializowanym thrillerom, niezliczone seriale zbudowały swój urok wokół groźnych postaci, które prosperują, zapewniając innym nigdy nie przetrwanie. Jednak spośród wielu kultowych telewizyjnych zabójców jeden góruje nad resztą, zarówno ze względu na swój strach, jak i fakt, że grała go hollywoodzka legenda.
Nieżyjącego już TimCurry'ego pamięta się z różnorodnych ról, ale jego występ w „Zabójczych umysłach” w 2010 roku zasługuje na znacznie większe uznanie zarówno ze strony jego wielbicieli, jak i entuzjastów seryjnych morderców. BillyFlynn grany przez Curry’ego – nazywany także Księciem Ciemności – zadebiutował w finale piątego sezonu „Nasza mroczna godzina” i powrócił, aby zakończyć historię w premierze szóstego sezonu „The Longest Night”. Jako niszczyciel rodziny, zabójca policjantów i porywacz dzieci Flynn reprezentował psychopatę-zabójcę, jakiego widzowie telewizyjni nigdy wcześniej nie widzieli.
W obszernej ofercie UnSubs w *CriminalMinds* i w szerszej sferze rozrywki, która obejmuje *Dexter*, *Hannibal* i *You*, żaden fikcyjny telewizyjny seryjny morderca nie dorównuje terrorowi ucieleśnionemu przez BillyFlynna TimCurry’ego. Nawet siedemnaście lat po swoim występie Curry pozostaje niezrównany jako czyste paliwo koszmaru. W miarę jak dramaty kryminalne i thrillery o seryjnych mordercach zyskują niespotykaną dotąd popularność, Książę Ciemności TimCurry’ego stanowi ostateczny model tworzenia naprawdę przerażających złoczyńców.
TimCurry zagrał najbardziej przerażającego seryjnego mordercę w telewizji w serialu *CriminalMinds

Spośród wielu fikcyjnych seryjnych morderców telewizyjnych żaden nie zrobił takiego wrażenia, jak Billy Flynn Tima Curry’ego w CriminalMinds. Znany jako Książę Ciemności, krążył po kraju od lat, aż do odcinka „Nasza najmroczniejsza godzina”, w którym kolejne przerwy w dostawie prądu w Los Angeles przygotowały grunt pod jego morderczy szał. Dwuczęściowy wątek natychmiast sygnalizuje, że BAU staje twarzą w twarz z jednym ze swoich najgroźniejszych przeciwników, co staje się jasne, gdy tylko Curry pojawia się w kadrze.
Billy Flynn wyróżnia się tym, że CriminalMinds unika krzykliwych tropów, które mogłyby go wyróżnić. Nie jest zręcznym kanibalem ani mistrzem manipulacji. Chociaż jego czyny są brutalne, cierpienie psychiczne, które zadaje, jest prawdopodobnie jeszcze bardziej wstrząsające. Flynn celowo pozostawia ofiary przy życiu, zamieniając je w żywych świadków swojej brutalności. Zmusza także dzieci do stawienia czoła niewypowiedzianym okropnościom. Każdy aspekt Flynna – od jego traumatycznej przeszłości po metody – wywołuje dreszcze.
Jednak to właśnie kreacja Tima Curry’ego zmienia Billy’ego Flynna z przerażającej postaci w prawdziwe paliwo koszmaru. Nawet gdy jego groteskowa twarz i bestia wybuchają wściekłością, Curry sprawia, że Flynn jest gadatliwy – i niemal przyziemny – podczas gdy on drwi ze swojej ofiary. Niepowtarzalny głos Curry’ego, niegdyś cecha charakterystyczna charyzmatycznych ról przekraczających życie, teraz wydaje się równie niepokojący, jak zbrodnie, których dokonuje ta postać.
Podczas gdy wielu telewizyjnych seryjnych morderców jest intrygujących, sprytnych lub dziwnie charyzmatycznych, Billy Flynn jest ucieleśnieniem czystego terroru. Jego potworna istota jest demaskowana na każdym kroku, co czyni go rzadkim zabójcą, którego nie można uczłowieczyć – mimo że jego własne dzieciństwo było przesiąknięte przemocą. Ponad dziesięć lat później Książę Ciemności z CriminalMinds nadal pozostaje najbardziej przerażającym fikcyjnym seryjnym mordercą, jaki kiedykolwiek pokazano w telewizji.
Billy Flynn to najbardziej przeoczany występ Tima Curry’ego

Życiorys Tima Curry’ego jest pełen niezapomnianych zwrotów akcji, jednak jego występ w „Zabójczym umyśle” rzadko jest cytowany obok jego najsłynniejszych dzieł – co jest zauważalnym pominięciem. Choć Billy Flynn pojawia się zaledwie w dwóch odcinkach, Curry stworzył antagonistę, którego wpływ przyćmiewa nie tylko sam serial, ale także szerszy krajobraz dramatów i thrillerów skupiających się na seryjnych mordercach.
Postać ta podkreśla ogrom talentu Tima Curry’ego. Jego Pennywise w miniserialu IT eksploduje teatralną, radosną groźbą; jego Długi John Silver w Muppet Treasure Island łączy zagrożenie z ogromną dawką komizmu; i dr Frank-N-Furter z The Rocky Horror Picture Show stali się ikoniczną postacią kultową. Billy Flynn znacznie odbiega od tych ról, choć pozostaje równie niezatarty.
Występując w „Zabójczych umysłach” Curry odłożył na bok całą ekstrawagancję, która definiowała jego karierę, tworząc przedstawienie, które jest zimniejsze, mroczniejsze i głęboko niepokojące. Chociaż Billy nadal jest wyraźnie obecny, brakuje mu bombastycznego, szyderczego horroru postaci takich jak Pennywise. Zamiast tego emanuje sadyzmem, kompleksem boga, porusza się i mówi z celową precyzją, która wywołuje wstręt i wstręt. Ta kreacja stanowi prawdziwie mistrzowski pokaz aktorstwa Curry’ego – zasługującego na takie samo uznanie, jak każda inna jego znana rola.
Właśnie dlatego Billy Flynn zasługuje na to, by zaliczyć go do najlepszych kreacji Tima Curry’ego. Choć pojawił się tylko w dwóch odcinkach „Zabójczych umysłów”, sprawił, że Książę Ciemności zapadł w pamięć tak samo, jak role, które pełnił znacznie dłużej. W trakcie kariery pełnej ikonicznych ról najbardziej przerażającym dziełem Tima Curry'ego był prosty człowiek pozbawiony całego człowieczeństwa, pozostawiający jedynie brzydotę i nienawiść.