Funkcje filmowe Opublikowano 5 sierpnia 2026 o 20:00

Thriller science-fiction Netflix warty 104 miliony dolarów to pozycja obowiązkowa dla fanów Terminatora

Marcin Kwiatkowski

Autor: Marcin Kwiatkowski

Opublikowano w: Open TV

Film Twórca 2023

Entuzjaści sagi *Terminator* powinni zdecydowanie zapoznać się z tym thrillerem science-fiction. Choć może nie zdominował sprzedaży biletów, łączy go duchowe pokrewieństwo z jedną z najbardziej legendarnych serii kina. Seria *Terminator* pozostaje kluczową siłą w historii kina, a status ten osiągnięto z dwóch odrębnych i znaczących powodów.

Pierwszym powodem jest niezwykła trwałość serii; Oryginalny „Terminator” Jamesa Camerona trafił do kin 26 października 1984 roku. Prawie 42 lata później wciąż powstają nowe odsłony. Drugim czynnikiem jest zdolność serii do przetrwania kilku polaryzujących sequeli, w których nie udało się odtworzyć epickiej skali pierwszych dwóch części.

Tutaj na scenę wkracza Netflix. Chociaż gigant streamingowy nie wypuścił jeszcze filmu aktorskiego „Terminator*”, jest gospodarzem „Terminatora: Zero*”, jednej ze swoich najlepszych ofert telewizyjnych. Ten krótkotrwały serial animowany może pochwalić się imponującą oceną krytyków na poziomie 87% w serwisie Rotten Tomatoes. Co więcej, w serwisie Netflix dostępny jest obecnie idealny, współczesny film science-fiction, który choć niezwiązany z własnością Camerona, oferuje podobne wrażenia tematyczne.

Tym filmem jest *The Creator*, którego premiera odbyła się w kinach 29 września 2023 roku. W momencie premiery kinowej zarobił 104 miliony dolarów, a następnie 20 marca trafił do serwisu Netflix w USA, a obecnie jest transmitowany strumieniowo w serwisie Hulu. Po premierze film wspiął się na światowe listy przebojów serwisu Netflix, zapewniając wiele atrakcji subskrybentom będącym fanami uniwersum *Terminatora*.

Twórca wyróżnia się jako najlepszy film w stylu Terminatora od czasów Terminatora 2: Dzień sądu

W efekcie The Creator funkcjonuje jak najmocniejsza odsłona Terminatora od czasu premiery Terminator2: Dzień Sądu w 1991 roku. Na arenie science-fiction zalicza się do najbardziej przyciągających wzrok tytułów. Film olśniewa szeregiem robotycznych postaci, masywnymi statkami kosmicznymi i kolosalnymi konstrukcjami, a także rozległymi widokami najeżonymi futurystyczną technologią, zapewniając ciągły spektakl wizualny. Co więcej, The Creator skupia się na głównym temacie serii – sztucznej inteligencji. Podobnie jak w przypadku poprzednich części, narracja kręci się wokół potężnej sztucznej inteligencji, nawiązując do koncepcji Skynetu, a bohaterowie walczą o powstrzymanie jej zagrożenia za wszelką cenę.

Twórca jest także przestrogą przed sztuczną inteligencją. Ten thriller science fiction, emitowany na całym świecie w serwisie Netflix, opowiada historię granego przez Johna Davida Washingtona Joshuy Taylora, który należy do nielicznych ocalałych po wybuchu wojny wywołanej przez sztuczną inteligencję i wybuchu nuklearnym nad Los Angeles. Akcja filmu rozgrywa się na Ziemi w roku 2070 zdominowanej przez maszyny i oddaje szorstką, powojenną atmosferę, dobrze znaną fanom Terminatora po powstaniu Skynetu. Jednak wyróżnia ją charakterystyczny zwrot akcji, oferując coś świeżego, co powinno zaintrygować entuzjastów serii.

Twórca wyznacza nowy kierunek dla nadchodzących części Terminatora

Żołnierz niosący broń w The Creator
Żołnierz niosący broń w The Creator

Biorąc pod uwagę, że większość wpisów o Terminatorze od czasu „Terminatora 2: Dzień sądu” nie zadowoliła widzów, seria może wyciągnąć od „Stwórcy” kilka lekcji na temat nadchodzących części. Choć Gareth Edwards, znany ze swojego głębokiego zrozumienia fantastyki naukowej dzięki takim dziełom jak „Łotr 1: A Star Wars Story” i „Jurassic World Rebirth”, z pewnością byłby solidnym wyborem reżyserskim, najważniejszym wnioskiem z serii Terminator jest opanowanie efektywności kosztowej bez uszczerbku dla jakości efektów wizualnych.

Przy zgłoszonych kosztach produkcji wynoszących 80 milionów dolarów, „Stwórca” plasuje się znacznie poniżej budżetów najnowszych filmów o Terminatorze, tuż po kosztach „Terminatora 2: Dzień sądu” i jedynie przewyższających oryginalny „Terminator” w reżyserii Camerona. Łącząc skromne nakłady finansowe z wyrafinowanym, rezonującym emocjonalnie spojrzeniem na sztuczną inteligencję, zapierającymi dech w piersiach efektami wizualnymi, ekscytującą technologią i fascynującą grą aktorską, *Stwórca* ucieleśnia idealny współczesny film Terminator. Mam szczerą nadzieję, że stewardzi tej legendarnej serii zwrócą szczególną uwagę na ten plan.

Oficjalne źródła: The Creator

Powiązane Artykuły

Google News
Streszczenie
Lubię to 0
Obserwuj 0
Słuchaj
Wątek 0
Mój Profil
Udostępnij

Streszczenie artykułu

Wygenerowane przez AI

Generowanie streszczenia...

Wątek dyskusji

0 komentarzy

Zaloguj się przez Google, aby skomentować

Szybko i bezpłatnie

Ładowanie komentarzy...

Zaloguj się

Wymagane jest konto, aby korzystać z tej funkcji

Kontynuuj z Google