W ten weekend na HBOMax dostępnych jest mnóstwo tytułów, ale na szczególną uwagę zasługują trzy. Już trzeci weekend z rzędu nasza oferta pozostaje zróżnicowana. Zamiast trzymać się jednego trendu lub gatunku, listę czyta się jak sałatkę szefa kuchni z filmowych stylów.
HBOMax może poszczycić się jedną z najlepszych bibliotek filmów dla fanów, ale znalezienie najlepszych wymaga odrobiny wskazówek. Cotygodniowa lista 10 najlepszych filmów to doskonały punkt wyjścia, ponieważ najlepsze filmy platformy w naturalny sposób pną się na sam szczyt. Tak naprawdę nagłówek w ten weekend wywodzi się z pierwszego miejsca na listach przebojów Maxa i oczekuje się, że utrzyma tę pozycję przez jakiś czas.
Pozostałe dwa tytuły pochodzą z głębszego zagłębienia się w katalog Maxa w celu odkrycia ukrytych skarbów. Pierwszy z nich to klasyczny film akcji z lat 80., do którego zawsze warto wracać. Te dwa filmy akcji ilustrują kontrastujące style: jeden jest przykładem eleganckiej, stylizowanej estetyki współczesnego kina, a drugi przywołuje prostotę klasycznych hollywoodzkich hitów kinowych.
Ostatni film na liście to niedoceniana komedia z pierwszej dekady XXI wieku, z dynamiczną ścieżką dźwiękową i znakomitą obsadą. Choć różni się znacznie od pozostałych dwóch, jego czysta radość sprawia, że jest to idealny zegarek o każdej porze. Chociaż większość tytułów na HBOMax jest warta obejrzenia, te trzy filmy świecą nieco jaśniej.
Radio pirackie (2009)

Znane jako *The Boat That Rocked* w regionach poza Ameryką Północną, *Pirate Radio* jest jedną z błyskotliwych perełek komedii pierwszej dekady XXI wieku, która w dużej mierze wyblakła z publicznych dyskusji. Fabuła rozgrywa się na tle lat 60. XX wieku i koncentruje się na tajnej brytyjskiej stacji radiowej nadającej hity popu z otwartego oceanu. Narracja czerpie częściową inspirację z rzeczywistych operacji pirackiego radia, które miały miejsce w tamtej epoce.
Film ten jest idealnym wyborem dla miłośników muzyki i widzów ceniących współczesne dramaty historyczne. Skutecznie oddaje transformacyjnego ducha lat 60., wspierany przez gwiazdorską obsadę. Choć brakuje mu bezlitosnego slapstickowego humoru, jaki można znaleźć w innych komediach tamtej dekady, ten na wpół musical pozostaje jednym z najbardziej emocjonalnie wybrzmiewających filmów swoich czasów. Wyraźna pasja reżyserów do materiału widoczna jest zarówno w spektaklu na ekranie, jak i towarzyszącej mu ścieżce dźwiękowej.
Dom przy drodze (1989)

Road House to prawdopodobnie kwintesencja filmu akcji lat 80., który trafił do kin w ostatnim roku tej kultowej ery kina. Patrick Swayze wciela się w Daltona, znanego bramkarza kierującego się sztywnymi kodeksami moralnymi. Otrzymawszy zadanie okiełznania najniebezpieczniejszego baru w okolicy, niechcący prowokuje lokalnego przedsiębiorcę swoimi złowrogimi zamiarami. Sam bar stanowi idealne tło dla długich sekwencji walki i wyjątkowych setów muzycznych Jeffa Healeya.
Choć Road House jest niezaprzeczalnie tandetny, to właśnie ta jakość nadaje mu status kultowego. Film równoważy intensywne poczucie własnej wartości z absurdalnymi momentami, które wydają się zupełnie nieoczekiwane. Mimo to Dalton pozostaje magnetyczną postacią akcji, a jego filozoficzne rozważania wprowadzają spokój niczym zen w to, co poza tym było wysokooktanowe. Jeśli jeszcze tego nie oglądałeś, zrób sobie przyjemność i obejrzyj Road House w ten weekend.
Normalny (2025)
Dokonując zaskakującego zwrotu w karierze, Bob Odenkirk dał się poznać jako wschodząca gwiazda akcji. Czerpiąc z rozmachu z „Nobody”, powraca do tego gatunku wydając „Norma” z 2025 roku. W tym filmie wciela się w tymczasowego szeryfa małej społeczności w Minnesocie, który przypadkowo natrafia na głęboko zakorzeniony spisek przestępczy. Rezultatem jest seria najbardziej dziwacznych sekwencji akcji, jakie można było zobaczyć na ekranie w ostatnich latach.
Naśladując satyryczny klimat filmów takich jak Fargo, Normal szybko przyjmuje styl Johna Wicka z ostrymi sekwencjami akcji i mnóstwem zwrotów akcji. Czarny humor stanowi o atrakcyjności filmu, a komediowy rodowód Odenkirka błyszczy, gdy odgrywa rolę prostego człowieka wśród ekscentrycznych mieszkańców miasta. Normal nie jest zwykłym nadużyciem Johna Wicka i nie bez powodu zajmuje czołowe miejsca na listach przebojów HBO Max.